Reklama

Bogusław Chrabota o referendum: Plebiscyt popularności rządzących

Referendum to broń nie tylko groźna, ale i obosieczna. Przekonał się o tym przed dwoma laty Bronisław Komorowski, który próbując przejąć elektorat Pawła Kukiza, zapytał Polaków m.in. o JOW-y. Efekt głosowania był mizerny, nie wzmocnił Komorowskiego, dał dodatkowe paliwo Kukizowi i spalił świeży w debacie temat zmian w ordynacji.
Bogusław Chrabota o referendum: Plebiscyt popularności rządzących

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Ledwie rok później referenda w Wielkiej Brytanii i Włoszech zakończyły błyskotliwe kariery Davida Camerona i jego włoskiego kolegi Matteo Renziego. Pierwszy nie docenił siły zwolenników Brexitu, drugi przeliczył się z poparciem opinii publicznej i przegrał referendum konstytucyjne. Skutek zabawy referendalnymi zapałkami dla obu był taki sam. Ponieśli klęskę. O co więc chodzi w sprawie polskiego referendum Andrzejowi Dudzie? Czyżby ryzykował interes polityczny macierzystej partii? Bo przecież wcale nie musi być tak, jak pisał wczoraj na łamach „Rzeczpospolitej" Paweł Kowal. Referendum niekoniecznie musi się skończyć kompromitacją obowiązującej konstytucji i tworzących ją 20 lat temu „łże-elit".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama