Podczas posiedzenia sztabu kryzysowego, tuż po godz. 18, Jacek Sutryk przekazał „informację z ostatniej chwili”, dotyczącą zbiornika Mietków niedaleko Wrocławia.
Sutryk powiedział, że pękło obwałowanie przepompowni tego zbiornika, co oznacza konieczność szybkiej ewakuacji ludzi, a także pilną potrzebę dostarczenia na miejsce bigbagów i helikopterów.
Natychmiastową weryfikację informacji przekazanych przez Sutryka zapowiedziała szefowa Wód Polskich Joanna Kopczyńska.
Czytaj więcej
Władze Wrocławia poinformowały w nocy o zagrożeniu zalaniem osiedli Marszowice 1 i Marszowice 2.
Powódź w Polsce. Zbiornik w Mietkowie wytrzymał. Nie ma decyzji o ewakuacji
Jeszcze podczas tego samego posiedzenia sztabu, informację dotyczącą Mietkowa zdementował premier Donald Tusk, który otrzymał wiadomość, że mowa o zbiorniku Wawrzeńczyce. Zdementował ją także szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
O tym, że nie ma pęknięcia, informował w mediach społecznościowych także wójt gminy Mietków Tomasz Sakuta.
Ustalenia pracowników Wód Polskich potwierdziły, że informacja o przecieku dotyczyła zbiornika Wawrzeńczyce – znacznie mniejszego, który nie spowoduje większych szkód.
Doniesienia o pęknięciu przepompowni w Mietkowie zdementował także sam prezydent Wrocławia.
Później, w "Kropce nad i" w TVN24, Sutryk odniósł się do informacji o zbiorniku Mietków, które okazały się nieprawdziwe: - To była informacja od dyrektora RZGW, zatem to nie była jakaś informacja znaleziona w internecie - powiedział.
Dodał, że kiedy dostaje tego typu informację, nie lekceważy jej, ale stara się ją zweryfikować.
Powódź w Polsce. Czym groziłoby przelanie zbiornika w Mietkowie?
Zbiornik Mietków na rzece Bystrzyca jest położony ok. 25 km na południowy zachód od Wrocławia. Obawy o to, czy wytrzyma napór wody, towarzyszą Wrocławiowi od początku tegorocznej powodzi, zwłaszcza po tym, jak ostatniej nocy trafiły do niego – po kontrowersyjnym zrzucie – wody ze zbiornika administrowanego przez Tauron.
Gdyby pękło obwałowanie tego zbiornika, jak alarmował prezydent Sutryk, groziłoby to zalaniem samego Wrocławia, zwłaszcza osiedla Marszowice.