W sobotę wieczorem w wyniku intensywnych opadów deszczu w rejonie Washington Crossing (wschodnia Pensylwania) doszło do powodzi błyskawicznej, która zaskoczyła kierowców. Do zdarzenia doszło kilka dni po powodziach w stanie Vermont w Nowej Anglii, w północno-wschodniej części USA.

Jak w niedzielę na konferencji prasowej podały lokalne władze, w Pensylwanii po nagłym ulewnym deszczu woda zalała drogę, na której w chwili zdarzenia znajdowało się ok. 11 samochodów.

Czytaj więcej

Płoną Wyspy Kanaryjskie. Ewakuowano tysiące osób

Woda porwała samochody

Lokalne biuro koronera podało CBS News, że wśród ofiar powodzi błyskawicznej były dwie kobiety i mężczyzna, których ciała odnaleziono w miejscu, gdzie poziom wody sięgał ok. 1,5 m. Do powodzi doszło niespełna 1,5 km od Houghs Creek, dopływu rzeki Delaware.

Woda porwała trzy samochody. Pojazdy odnaleziono w strumieniu i wydobyto, jeden został zlokalizowany ok. 1,5 mili w dół strumienia od miejsca, w którym został porwany przez wodę.

Osiem osób uratowano z pojazdów, dwie - z pobliskiego strumienia. W niedzielne popołudnie służby wciąż szukały dwóch osób - 9-miesięcznego chłopca i jego dwuletniej siostry. Władze podały, że matka rodzeństwa zginęła w wyniku powodzi. Poszukiwania, przerwane w sobotę z uwagi na zmrok, wznowiono w niedzielę.

Czytaj więcej

USA: Cztery tornada w rejonie Chicago, ruch lotniczy zakłócony

Ostrzeżenia przed powodziami i tornadami

Tim Brewer ze straży pożarnej z Upper Makefield (hrabstwo Bucks w Pensylwanii) początkowo informował o czterech osobach zaginionych i mówił, że choć służby traktują akcję jako ratunkową, to panuje przekonanie, że będzie to akcja poszukiwawcza.

W niedzielę w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych meteorolodzy ostrzegali przed potencjalnymi powodziami błyskawicznymi i tornadami.

Wcześniej prezydent USA Joe Biden ogłosił, że w stanie Vermont doszło do klęski żywiołowej i zarządził pomoc federalną dla dotkniętych burzami i powodziamni obszarów.