Od niedzieli w gminie Supraśl (powiat białostocki) w godz. 6–22 obowiązuje zakaz podlewania ogrodów przydomowych, działkowych i trawników oraz napełniania basenów ogrodowych. „Za nieprzestrzeganie przepisów niniejszego zarządzenia przewiduje się karę grzywny wymierzaną w trybie i na zasadach określonych w prawie o wykroczeniach” – ostrzegają władze gminy.
Gmina Obryte w powiecie pułtuskim (woj. mazowieckie) zdecydowała o wyłączeniu wodociągów od godz. 15 do 18. – Trzygodzinna przerwa w ściśle określonych godzinach pozwoli na napełnienie zbiorników z wodą, co zapewni dostęp do wody dla gospodarstw rolnych w wieczornej porze m.in. pojenia zwierząt – wyjaśnia wójt gminy Obryte Sebastian Mroczkowski.
Zapewnia też, że gmina monitoruje na bieżąco sytuację, jednak ta nie ulega poprawie. – Wybrane zostały godziny, które mam nadzieję nie będą dla państwa bardzo uciążliwe, a jednak pomogą nam wszystkim w sytuacji, w jakiej jesteśmy – tłumaczy w komunikacie dla mieszkańców. – Jednocześnie proszę o oszczędne gospodarowanie wodą. Gdy tylko sytuacja ulegnie poprawie, przywrócimy bieżący dostęp do wody – zapewnia.
Czytaj więcej
Urugwaj mierzy się obecnie z dramatyczną sytuacją – upały, które doprowadziły do suszy sprawiły, że w stołecznym zbiorniku pozostał zapas wody, któ...
Część samorządów na razie apeluje. Na przykład spółka komunalna gminy Żukowo (powiat kartuski, woj. pomorskie) prosi o powstrzymywanie się od używania wody z sieci wodociągowej do podlewania, napełniania basenów i oczek wodnych oraz mycia aut.
„Woda z wodociągu dostarczana odbiorcom przeznaczona jest na zaspokajanie potrzeb socjalno-bytowych. Bardzo duży wzrost ilości pobieranej w ostatnich dniach wody w stosunku do średniego rozbioru oznacza, że większa część produkowanej wody jest wykorzystywana na inne cele” – tłumaczy spółka.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej daje nadzieję na poprawę sytuacji. – W drugiej połowie tygodnia w wielu miejscach wystąpią przelotne opady deszczu, a nawet burze – zapowiadają meteorolodzy.
Czytaj więcej
Niedobór wody zmniejszy nawet o 20 proc. poziom żniw na południu Polski. Co gorsza, zerwanie tamy w Ukrainie zniszczy nawet kilka milionów ton zboża.
Z kolei, jak wynika z eksperymentalnej prognozy długoterminowej temperatury i opadu, w lipcu i sierpniu w całej Polsce średnia miesięczna temperatura powietrza powinna kształtować się powyżej średniej z lat 1991–2020, lecz miesięczna suma opadów nie powinna odbiegać od normy z lat ubiegłych.
Problemu z wodą nie mają natomiast duże miasta. – Od lat obserwujemy zmiany klimatu i edukujemy mieszkańców, zwiększamy ich świadomość, że wodę, jako wspólne dobro, należy szanować. Dzięki temu, że mamy w Warszawie dwa niezależne źródła wody, jesteśmy dziś w stanie zaspokoić potrzeby wszystkich mieszkańców – zapewnia Marek Smółka, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. – 70 proc. wody pobieramy spod dna Wisły, a 30 proc. z Jeziora Zegrzyńskiego. Nawet gdyby poziom rzeki drastycznie spadł, możemy zwiększyć pobór z drugiego źródła, dzięki czemu mieszkańcy nie odczują suszy. Trzeba jednak pamiętać, że klimat zmienia się coraz szybciej – dodaje.