Powódź we Włoszech: 9 osób nie żyje. W 36 godzin tyle deszczu co w pół roku

Dziewięć osób zginęło, tysiące zostało ewakuowanych z domów podtopionych w związku z gwałtownymi opadami deszczu w regionie Emilia-Romania, na północy Włoch. Opady deszczu, oprócz podtopień, wywołały też osunięcia ziemi - informują włoskie władze.

Publikacja: 18.05.2023 12:08

Zalane ulice Ceseny

Zalane ulice Ceseny

Foto: AFP

Minister odpowiedzialny za obronę cywilną, Nello Musumeci, powiedział, że w niektórych częściach regionu w 36 godzin spadło tyle deszczu ile średnio spada w ciągu roku.

Gwałtowne opady deszczu sprawiły, że rzeki w Emilii-Romanii wystąpiły z brzegów, a woda zalała miasteczka i pola uprawne.

Niedzielny wyścig Formuły 1 w mieście Imola, które znajduje się blisko rejonów najciężej dotkniętych żywiołem, został odwołany, by nie angażować, w związku z jego organizacją, służb ratunkowych i przeciwdziałać napływowi fanów Formuły 1 do zmagającego się klęską żywiołową regionu. 

Czytaj więcej

F1: Odwołano wyścig o Grand Prix Emilii-Romanii. "Słuszne i odpowiedzialne"

- Doświadczamy katastrofalnych wydarzeń, których prawdopodobnie dotąd nie widziano - mówi stojący na czele władz Emilii-Romanii, Stefano Bonaccini.

- Nadzwyczajna ilość deszczu spadła na ziemię, która nie jest już w stanie go wchłonąć - dodaje.

Ciężko doświadczone opadami deszczu zostało miasto Rawenna. Z rejonu miasta trzeba było ewakuować ok. 14 tys. osób.

Na niektóre części regionu spadło od 200 do 500 mm deszczu w ciągu 36 godzin

Władze podają, że podtopionych zostało 37 miasteczek i mniejszych miejscowości. Zanotowano też ok. 120 osunięć ziemi. Co najmniej jeden most, w pobliżu Bolonii, zawalił się. Niektóre drogi zostały podmyte przez wodę, wiele połączeń kolejowych zawieszono.

Jak dotąd znaleziono dziewięć ciał ofiar żywiołu - mówi Bonaccini. Irene Priolo, zastępczyni gubernatora regionu Emilia-Romania mówi, że choć deszcz pada mniej intensywnie, to poziom rzek nadal rośnie.

Musumeci ma zwrócić się do rządu o przeznaczenie 20 mln euro na pomoc terenom dotkniętym skutkami żywiołu.

Na początku maja w czasie przechodzenia burz nad Emilią-Romanią śmierć poniosły dwie osoby.

Ulewne opady, nawiedzające region po wielu miesiącach suszy, nie mogą zostać zaabsorbowane przez zbyt bardzo wyschniętą glebę co pogłębia jedynie kryzys - podkreślają meteorolodzy.  

Musumeci powiedział, że na niektóre części regionu spadło od 200 do 500 mm deszczu w ciągu 36 godzin, podczas gdy średnia roczna ilość opadów w tym regionie to 1 000 mm.

Minister odpowiedzialny za obronę cywilną, Nello Musumeci, powiedział, że w niektórych częściach regionu w 36 godzin spadło tyle deszczu ile średnio spada w ciągu roku.

Gwałtowne opady deszczu sprawiły, że rzeki w Emilii-Romanii wystąpiły z brzegów, a woda zalała miasteczka i pola uprawne.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Klęski żywiołowe
Strażacy walczą z pożarami w Grecji. Temperatury przekraczają 40 stopni
Klęski żywiołowe
Macedonia Północna w ogniu. UE uruchamia Mechanizm Ochrony Ludności
Klęski żywiołowe
Zapaliła się iglica słynnej francuskiej katedry. Władze podają przyczynę
Klęski żywiołowe
Huragan Beryl uderzył w kolejny kraj. Coraz więcej zniszczeń
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Klęski żywiołowe
Na lotnisku w stolicy Indii zawalił się dach. Powód? Deszcz