Straż pożarna poinformowała, że w akcji gaśniczej na zboczach Mount Penteli, 25 kilometrów na północny wschód od Aten brało udział 15 samolotów i dziewięć helikopterów.
Akcja gaśnicza z użyciem samolotów musiała zostać przerwana ze względu na zapadający mrok.
Policjanci i strażacy ewakuowali starszych mieszkańców przedmieść w bezpieczne miejsce.
Ogromne kłęby dymów były widoczne z centrum Aten.
Lokalni urzędnicy stwierdzili, że domy zostały spalone lub uszkodzone, ale jak dotąd nie ma żadnych doniesień o poszkodowanych lub ofiarach. Ewakuowano także szpital dziecięcy w okolicy.
Rzecznik straży pożarnej Yiannis Artopios powiedział, że we wtorek wydano cztery nakazy ewakuacji dotyczące różnych obszarów, a powiadomienia zostały wysłane na telefony komórkowe mieszkańców.
- To był ciężki dzień – powiedział rzecznik, dodając, że w akcji uczestniczy wciąż 400 strażaków. Około 300 funkcjonariuszy policji egzekwuje zakazy ruchu i patroluje ewakuowane obszary, aby zapobiec grabieżom.
Evangelos Bournous, burmistrz Rafiny, jednego z miasteczek zagrożonych pożarem, powiedział, że strażacy podejmują próby gaszenia ognia, dopóki samoloty i helikoptery nie będą mogły być ponownie użyte o świcie.
- Płomienie przedostają się między wzgórza i tworzą tunele ognia w dolinach – powiedział Bournous w państwowej telewizji. - W nocy jest to w zasadzie sytuacja niemożliwa do kontrolowania.
Grecję oszczędziły fale upałów, które obecnie nękają kraje Europy Zachodniej, ale eksperci twierdzą, że gorące i suche warunki utrzymujące się przez tygodnie, a także długoterminowe wzrosty temperatury, zwiększyły ogólne ryzyko pożarów lasów.
W zeszłym roku pożary w Grecji zniszczyły ponad 1300 kilometrów kwadratowych lasów, najwięcej od 2007 roku.