Polskim firmom trudno uzyskać interpretacje dotyczące transakcji transgranicznych, gdy nie ma pewności, że ich dokonają. Przykładem jest spółka produkująca części samochodowe, która otrzymała od dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej postanowienie o pozostawieniu wniosku bez rozpatrzenia.

Spółka zapytała, czy opłata motoryzacyjna, którą chce wypłacać potencjalnym partnerom – producentom aut – będzie kosztem uzyskania przychodu. Dyrektor KIS wezwał ją do uzupełnienia wniosku o m.in. nazwę kontrahenta i jego numer identyfikacyjny. Firma odpowiedziała, że nie ma takiej wiedzy, ponieważ nie rozpoczęła negocjacji z żadnym potencjalnym partnerem. Dyrektor KIS pozostawił wniosek bez rozpatrzenia, bo spółka nie wskazała danych identyfikujących zagranicznych kontrahentów.

Czytaj też:

Zmiany w prawie: wnioski o interpretacje w sprawach międzynarodowych transakcji będą musiały zawierać dane kontrahentów z innych państw

– Taka praktyka jest nieprawidłowa, gdy wnioskodawca nie zna tych danych. Często przedsiębiorcy przed wejściem na dany rynek i przedstawieniem potencjalnym kontrahentom swojej oferty chcą mieć pewność, jakie będą skutki podatkowe planowanych transakcji w Polsce – mówi Marcin Zimny, partner w Kancelarii Zimny Doradcy Podatkowi.

Zgodnie z art. 14b § 3a ordynacji podatkowej skarbówka pozostawia wniosek o interpretację bez rozpatrzenia, gdy wnioskodawca nie wskazał danych identyfikujących zagranicznych kontrahentów, „z udziałem" których planowa jest transakcja. Problem polega na tym, że o nieznanym podmiocie trudno powiedzieć, że bierze udział w planowanej transakcji.

– Dlatego obowiązek wskazania danych zagranicznych kontrahentów powstaje, gdy wnioskodawca możne ich zidentyfikować – dodaje Marcin Zimny.