Darewicz jest sinologiem, który miał współpracować z muzykami ze znanego bandu disco-polo.
- Chciałbym tym procesem położyć wreszcie kres nie tylko tej jawnej kradzieży praw autorskich, ale też kreowanej przez Świerzyńskiego od lat mistyfikacji o jego rzekomo zawrotnej karierze w Chinach i milionach sprzedanych płyt - powiedział znawca chińskiej kultury.
Sinolog mieszkający od 30 lat w Pekinie miał razem z Bayer Full zorganizować trasę koncertową w Chinach. Do wydarzenia jednak nie doszło.
Czytaj także: Sztuczna twórczość w muzyce a prawa autorskie
Darewicz podkreśla, że swoim pozwem chce ukrócić rozpowszechnianych plotek. Sławomir Świerzyński lider zespołu miał informować o zawrotnej popularności polskiego zespołu disco-polo wśród Chińczyków, co ma potwierdzać sprzedaż płyty wydanej w nakładzie 67 milionów sztuk.
Sinolog potwierdza, że do nagrania płyt w języku chińskim doszło, jednak to nie Świerzyński jest ich autorem. - Te płyty Świerzyński sprzedaje od dziesięciu lat w Polsce. Nagranym na nich w języku chińskim piosenkom przypisuje sobie autorstwo - wyjaśnił Darewicz.