6 września w siedzibie Wojskowej Komendy Uzupełnień w Rzeszowie ruszy punkt informacyjny dotyczący służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Formacja składająca się z ochotników ma w razie wojny bronić swoich małych ojczyzn. Żołnierze z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz WKU przeprowadzą wywiad z kandydatami i dokonają wstępnej oceny kwalifikacji chętnych. Utworzeniu tego punktu będzie towarzyszyła specjalna kampania w lokalnych mediach, promująca służbę w tej nowej formacji.

Na kogo armia liczy? – Warunkiem przyjęcia do WOT jest spełnienie wymogów kwalifikacyjnych, czyli posiadanie obywatelstwa polskiego, ukończenie przeszkolenia wojskowego, niekaralność sądowa, zdanie egzaminów sprawnościowych oraz spełnienie warunków zdrowotnych – informuje „Rzeczpospolitą" Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON.

 

Czekają na ustawę

Nasi rozmówcy zaznaczają, że jest to dopiero pierwszy krok do tego, aby wstąpić do nowego rodzaju wojsk. Kontrakty na służbę w WOT (na okres od dwóch do sześciu lat) będą podpisywane dopiero po nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP (jesienią ma trafić do Sejmu).

Z naszych informacji wynika, że organizacja brygady podkarpackiej będzie rozciągnięta w czasie. W pierwszej kolejności nabór zostanie zorganizowany do batalionu WOT, który ma mieć siedzibę w stolicy Podkarpacia (mogą do niego wstępować mieszkańcy Rzeszowa oraz powiatu łańcuckiego). W przyszłym roku ma zostać przeprowadzony nabór do kolejnych batalionów – te zostaną najprawdopodobniej zlokalizowane w Przemyślu, Sanoku, Nisku i Jarosławiu.

Dzisiaj trudno prognozować, jakim zainteresowaniem będzie się cieszyła służba w WOT. – Wszelkie dotychczasowe szacunki wskazują, że nie będzie problemu z naborem żołnierzy ochotników – zapewnia Bartłomiej Misiewicz.

W województwie podlaskim chęć wstąpienia do tej formacji zadeklarowało dotychczas ok. 450 ochotników. Do WKU docierają też informacje o tym, że do WOT chcą wstąpić całe organizacje paramilitarne, np. związki strzeleckie. Z informacji, które uzyskaliśmy w MON, wynika, że brygady WOT będą liczyły od 3900 do 4800 żołnierzy, 10 proc. stanu mają stanowić żołnierze zawodowi (głównie ma to być kadra dowódcza).

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Samorządy chcą wojska

Na Lubelszczyźnie bataliony WOT zostaną zlokalizowane w Lublinie, Dęblinie, Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu. Z kolei 1. Podlaska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej będzie miała swoje brygady w Białymstoku, Bielsku Podlaskim, Łomży, Suwałkach oraz w Siedlcach. To ostatnie miasto znajduje się na wschodzie Mazowsza, ale ma tam powstać batalion, który tymczasowo będzie podporządkowany dowództwu w Białymstoku. Docelowo będzie w działał w ramach mazowieckiej brygady. Urzędnicy MON, wyznaczając lokalizacje dla nowych jednostek, brali pod uwagę, czy w danym mieście jest infrastruktura wojskowa, czyli m.in. budynki koszarowe, miejsca do szkoleń.

Z tworzenia batalionów WOT zadowoleni są samorządowcy. – Zabiegaliśmy o zlokalizowanie w naszym mieście brygady, ale z batalionu też jesteśmy zadowoleni. Przemyśl jest miastem najbardziej wysuniętym na wschód i zawsze były tutaj obecne służby mundurowe. Dla nas to z jednej strony prestiż, z drugiej wzrost poczucia bezpieczeństwa mieszkańców. Ważne, że tym razem niczego nam się nie odbiera, ale czegoś przybywa – mówi Robert Choma, prezydent Przemyśla.

Z kolei prezydent Zamościa Andrzej Wnuk zwraca uwagę, że lokalizacja batalionu WOT oznacza dla miasta nowe miejsca pracy i „pieniądze, które będą pracowały na miejscowym rynku". – Niebagatelne znaczenie ma też krzewienie właściwych postaw patriotycznych wśród młodzieży – dodaje prezydent Zamościa.

WOT nie tak szybko

Wojska Obrony Terytorialnej zostaną zbudowane do 2021 r., finalnie mają liczyć 45 tys. żołnierzy, skupionych w 17 brygadach. W przyszłym roku dwie z nich mają powstać na Mazowszu, a kolejna w okolicach Olsztyna.

Żołnierze WOT co miesiąc będą uczestniczyli w weekendowych szkoleniach. Łącznie w ciągu roku mają przebywać na ćwiczeniach 30 dni. Otrzymają oni gratyfikacje finansowe, której wysokość zależeć będzie od posiadanego stopnia wojskowego oraz częstotliwości uczestnictwa w ćwiczeniach. Z wstępnej propozycji MON wynika, że szeregowy za udział w weekendowych ćwiczeniach otrzyma miesięcznie 452,40 zł, sierżant – 490,10 zł, porucznik – 533,60 zł, a kapitan – 551 zł.

Koszt broni dla WOT szacuje się na 3–4 mld zł. MON deklaruje, że zakupy dla Wojsk Obrony Terytorialnej ruszą w przyszłym roku, po przyjęciu nowego programu modernizacji sił zbrojnych. Żołnierze mają dysponować m.in. karabinami, bronią przeciwpancerną, przeciwlotniczą i samochodami.