Reklama

Michał Szułdrzyński: Spór o AI. Czy twarde wartości zostaną zepchnięte w niebyt?

Idee pluralizmu i inkluzji nie mogą nam zastąpić twardych wartości, których wspólnota potrzebuje, a które biorą się z religii i nie można ich traktować jak folkloru czy jakiejś przystawki.
„Technological republic”

„Technological republic”

Foto: mat.pras.

Czy aplikacje do zamawiania jedzenia i tańszego rezerwowania przejazdów i noclegów to szczyt naszej cywilizacji? Czy aplikacja do publikowania zdjęć piesków i kotków to rzeczywiście najwyższe osiągnięcie ludzkości sprawiające, że stajemy się lepszym gatunkiem? Czy w takim razie powinniśmy być tak dumni z cywilizacyjnej i technologicznej rewolucji, którą zgotowały w naszym życiu smartfony i świat oparty na aplikacjach? Od kiedy przeczytałem książkę menedżerów Palantira, prezesa Alexa Karpa i członka zarządu Nicolasa Zamiski, „Technological republic”, pytania, które stawiali, często wracały w mej pamięci. Podobnie jak kilka niezwykle przenikliwych uwag o związkach broni, sztucznej inteligencji i przyszłości cywilizacji Zachodu. Jedna z nich, zawarta w wydanej przed rokiem książce, mówiła o tym, że w XX wieku, gdy stopniowo zaczęto stosować elektronikę w broni, do różnych rodzajów uzbrojenia pisano różne oprogramowanie. Ale wiek XXI będzie wiekiem broni opartej na sztucznej inteligencji. To różne rodzaje broni będą budowane do obsługi AI, a nie sztuczna inteligencja do obsługi broni. Innymi słowy, dawniej software pisano pod rodzaj broni, a teraz to broń będzie budowana pod oparty na AI software.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama