Sephora na polskim rynku jest 20 lat.
- Jesteśmy z tego dumni. W naszym klubie lojalnościowym zrzeszamy prawie 3 mln osób. To świadczy o pozycji Sephora na rynku. Jesteśmy marką numer 1 w świadomości konsumentów. To my wprowadzamy trendy, pokazujemy Polkom, co jest modne, co jest ciekawe, co jest nowego na świecie - mówiła Bielecka.
- Za naszą pozycją stoi mocna sieć 93 perfumerii plus perfumeria online. Znajdują się one w największych centrach handlowych największych miast - dodała.
Gość podkreśliła, że polska konsumentka jest bardzo świadoma, zdobywa wiedzę o produktach kosmetycznych. Specyficzne dla polskiego rynku kosmetyków to siła produktów do pielęgnacji. Ok. 50 proc. rynku stanowią produkty pielęgnacyjne.
- Polki lubią też kolor, są odważne, chętnie sięgają po nowości. Na pewno nie są konserwatywne - zauważyła Bielecka.
Wrażliwość na cenę jest związana ze świadomością i dostępem do wiedzy. - Dzięki internetowi ten dostęp jest dużo szerszy. Polacy porównują, co jest dostępne na świecie – tłumaczyła.
Konsumentka Sephory to pani lekko młodsza od średniego wieku kobiety w Polsce. - Coraz więcej mamy młodych klientek przyciąganych ofertą wprowadzaną zgodnie z życzeniami klientów i trendami rynkowymi – podała gość.
Zaznaczyła, że beauty to piękny biznes. - Coraz większa dynamika sprawia, że jest to biznes ciekawy – oceniła.
Bielecka przyznała, że rynek kosmetyków rośnie zdrowo. - Część kosmetyków premium rośnie proporcjonalnie do zamożności polskiego konsumenta. Oczekiwania wzrostu są bardzo obiecujące – prognozowała.
W tej chwili polski rynek jest szacowany na 24 mld zł. Do 2023 r. ta wartość może wzrosnąć do 39 mld zł, 60 proc.
Do tej pory najszybciej rozwijającą się kategorią był makeup. - Od 2 lat widzimy dużo większy potencjał pielęgnacji - zdradziła Bielecka.
- Od kilku lat obserwujemy zdecydowany zwrot ku naturze. Sephora 2 lata temu wprowadziła specjalną strefę z kosmetykami z naturalnymi składnikami. Mamy tam kilkanaście marek i co roku wprowadzamy kolejne – dodała.