Duży spadek produkcji AGD, ale Polska nadal liderem

W 2023 r. produkcja AGD w Polsce spadła o 11 proc. To niemal 3 mln urządzeń mniej niż w 2022 r. Ale mimo to pozostajemy największą fabryką AGD w Unii.

Publikacja: 29.02.2024 03:00

W 2023 r. produkcja AGD w Polsce spadła o 11 proc.

W 2023 r. produkcja AGD w Polsce spadła o 11 proc.

Foto: Adobe Stock

Zatrudnienie w przemyśle AGD zmniejszyło się o ok. 1 tys. osób – wynika z danych zaprezentowanych przez organizację APPLiA Polska, zrzeszającą producentów AGD. – Produkcja spadła o 11 proc., ale firmy, redukując nieznacznie zatrudnienia, ograniczały się do pracowników tymczasowych, którzy mogą wrócić w miarę wzrostu zapotrzebowania na sprzęt – mówi Wojciech Konecki, prezes APPLiA Polska.

Wciąż inwestują

Firmy mimo trudnego otoczenia tylko nieznacznie zmniejszyły inwestycje. Owo trudne otoczenie to walka z inflacją, opóźniony efekt Covid-19, wzmożona ostrożność zakupowa detalistów, nowe łańcuchy dostaw i skutki wojny w Ukrainie. Inwestycje ostatecznie wyniosły w ub.r. 2 mld zł wobec 2,3 mld zł w rekordowym w ostatnich latach roku 2022.

Organizacja podaje, że w 2023 r. wyprodukowano w Polsce 26 mln urządzeń AGD, w tym prawie 23 mln szt. dużego AGD.

– Oznacza to cofnięcie się ze skalą produkcji do wyniku za 2014 r., przy utrzymaniu mocy produkcyjnych – dodaje.

Czytaj więcej

Chińskie AGD zalewa Europę. Konkurencja dla polskich fabryk

Ponad połowę produkcji stanową pralki, zmywarki oraz suszarki do ubrań. Około 90 proc. polskiej produkcji trafia na eksport – najwięcej na rynek niemiecki, francuski oraz brytyjski. W podziale na produkty dużego AGD Polska jest największym na świecie eksporterem suszarek do ubrań, z 31 proc. udziałem, zaś w przypadku zmywarek do naczyń odpowiada za 24 proc.

Pomimo znaczących spadków w produkcji Polska utrzymuje pozycję europejskiego lidera produkcji AGD – dostarcza ok. 40 proc. urządzeń dużego AGD wyprodukowanych w całej Unii Europejskiej. Polska jest także drugim eksporterem AGD na świecie, na tym polu ustępując jedynie Chinom.

– Po niezwykle wymagającym dla branży 2022 r., charakteryzującym się problemami z dostępnością komponentów oraz wzrastającymi kosztami produkcji oraz logistyki, podobnie jak inni producenci byliśmy optymistami – wyjaśnia w raporcie Robert Stobiński, wiceprezes Amiki. – Niestety rzeczywistość negatywnie zweryfikowała nasze przewidywania. Rynek nadal notował spadek sprzedaży, co znalazło odzwierciedlenie w redukcji wolumenu produkcji – dodaje Wojciech Konecki.

Czytaj więcej

Ostatnia szansa na tańszy sprzęt elektroniczny. Ceny pójdą w górę

Wartość sprzedaży dużego AGD w Polsce spadła o 1 mld zł, do poziomu 11,3 mld zł, zaś dla małego sprzętu nie zmieniła się w ujęciu wartościom i pozostała na poziomie 5,8 mld zł. Mimo wywołanego inflacją i wzrostem kosztów skoku cen widać jednak, że w ujęciu ilościowym rynek się mocno skurczył.

Są już sygnały optymistyczne, na co wskazują detaliści. – Porównując dane producentów za styczeń, widzimy wzrost o 6,4 proc. rok do roku ilościowo i 2,6 proc. wartościowo, co może wskazywać, że pierwszy kwartał bieżącego roku przyniesie lekkie ożywienie na rynku AGD – mówi Michał Mystkowski, rzecznik Media Expert. – Spodziewamy się rezonowania tych wyników w poziomach sprzedaży, ale trudno ocenić, czy będą one aż tak wyraźne, bowiem sprzedaż w naszej sieci w ostatnich miesiącach w tym segmencie była zdecydowanie zadowalająca, przede wszystkim za sprawą atrakcyjnej oferty i akcji promocyjnych. Nie zmienia to jednak faktu, że takie informacje pozwalają na nieco bardziej optymistyczne prognozowanie kondycji całego rynku AGD w 2024 r. – dodaje Mystkowski.

Szanse na zmianę

Po trudnych latach 2022 i 2023, kiedy to ceny musiały rosnąć w efekcie wzrostu kosztów, teraz i tu można spodziewać się zmian. Tym bardziej że także wreszcie spadło tempo ogólnej inflacji, które dla sektora było wyzwaniem. – Obecnie nie przewidujemy wzrostów cen naszego sprzętu RTV czy AGD, ponieważ wszystkie zmienne mające wpływ na cenę są stabilne, np. ceny komponentów czy transportu – mówi Piotr Stelmachów, wiceprezes działu Consumer Electronics w Samsungu. – Natomiast w dalszej perspektywie podwyżki mogą nastąpić np. w momencie, kiedy zmienią się kursy walut czy wzrośnie koszt logistyki. Widzimy natomiast wyraźny trend, pokazujący, że klienci coraz chętniej decydują się na zakup droższego sprzętu z segmentu premium, dużo bardziej zaawansowanego, np. umożliwiającego łączenie się z innymi urządzeniami – dodaje Stelmachów.

Czytaj więcej

Grupa Amica mocno odczuwa skutki spowolnienia

Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, wyzwaniem dla sektora jest rosnący konkurencyjny import sprzętu z Chin czy Turcji. Rodzime zakłady coraz poważniej traktują to jako zagrożenie. Dotychczas obawiały się raczej konkurencji ze strony powstających w Europie innych hubów produkcji AGD, np w Rumunii. W 2023 r. z Chin na rynki unijne trafiło 43,1 mln sztuk sprzętu AGD, co oznacza wzrost o 2 proc. rok do roku. Import z Turcji wyniósł 15,9 mln sztuk, o 8 proc. mniej niż w 2022 r. W tym samym czasie eksport z polskich zakładów spadł o 12 proc., do 12,8 mln sztuk, a z niemieckich o 26 proc., do 9,1 mln sztuk. W ujęciu wartościowym wszystkie kraje zanotowały spadki sprzedaży, ale liderem są Chiny z 4 mld euro, przed Polską z 3,7 mld euro.

Handel
Lepsze dwa lata dla handlu na świecie
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Handel
Walka na ceny z dyskontami wychodzi poza żywność. Teraz odzież i wyposażenie domu
Handel
Grzegorz Pytko, Biedronka: To nie my rozpoczęliśmy ostrą walkę na obniżki cen
Handel
Koniec hamowania wzrostu cen w sklepach. Co najmocniej drożeje?
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Handel
Nowa sieć dołączyła do wojny cenowej. Daje zniżki na karty Lidla i Biedronki