O 214,5 tys., do 2,3 mln zwiększyła się na koniec ubiegłego roku liczba przebywających w Polsce obcokrajowców – dowodzą ogłoszone w środę wyniki eksperymentalnego badania liczby osób przebywających w Polsce według stanu na 31 grudnia 2025 r. W odróżnieniu od demograficznych statystyk GUS, które bazują na wynikach spisu powszechnego oraz danych bilansowych dotyczących urodzeń i zgonów, nowe badanie opiera się na identyfikacji tzw. śladów życia, czyli aktywności odnotowanej w co najmniej dwóch bazach administracyjnych.
Czytaj więcej
Kierowcy w Polsce obudzili się 1 lipca w nowej rzeczywistości. Przestał obowiązywać rządowy pakiet CPN. VAT na paliwa wrócił z 8 proc. do 23 proc....
W praktyce eksperymentalne badanie objęło osoby z numerem PESEL, które miały na koniec 2025 r. potwierdzone miejsce przebywania na terenie Polski i wykazywały „ślad życia” w przynajmniej jednym z wybranych rejestrów administracji publicznej (m.in. ZUS, NFZ, KEP, KRUS, MEN czy Urząd ds. Cudzoziemców), czyli np. uczyły się, pracowały legalnie w Polsce albo pobierały tu emerytury.
Polska i tak się starzeje
Te ślady życia wykazało na koniec ubiegłego roku 38,8 mln osób, o 39,7 tys. więcej niż na koniec 2024 r., co było zasługą zwiększonego napływu cudzoziemców, w tym zwłaszcza Ukraińców, którzy pomogli wyrównać spadek liczby Polaków. Pomimo to, eksperymentalne badanie GUS potwierdza, że Polska się starzeje; podczas gdy liczba osób powyżej 60. roku życia przekroczyła na koniec 2025 r. 10 mln – rosnąc do 10,039 mln (z 9,95 mln rok wcześniej), to zmalała do 5,56 mln liczba dzieci do 14 lat (z 5,74 mln rok wcześniej).
Oceniana na podstawie „śladów życia” liczba przebywających w Polsce obywateli Ukrainy na koniec grudnia 2025 r. sięgała 1,675 mln i wzrosła na przestrzeni zeszłego roku o 153 tys., czyli o ponad 10 proc. – To jakby przybyło w 2025 r. jedno miasto – oceniała przedstawiająca wyniki badania Joanna Hausman-Czerwińska, dyrektorka Departamentu Integracji i Zarządzania Danymi GUS.
Przybyło też przebywających w Polsce Białorusinów, którzy są u nas drugą najbardziej liczną grupą cudzoziemców (na koniec ub. roku było ich 179,3 tys., o 8,7 tys. więcej niż rok wcześniej), ale największy wzrost miał miejsce w przypadku Kolumbijczyków. Na koniec zeszłego roku przebywało ich w Polsce 27,5 tys., prawie o połowę więcej niż rok wcześniej.
Nowe badanie GUS dowodzi też, że przebywający w Polsce cudzoziemcy koncentrują się w dużych aglomeracjach, w tym głównie w dużych miastach wojewódzkich (mieszka tam 970 tys., czyli 40 proc. z obcokrajowców), na czele z Warszawą, Wrocławiem i Krakowem.
Co więcej, w części z nich obcokrajowcy, w tym zwłaszcza Ukraińcy, stanowią już znaczący odsetek mieszkańców. Widać to szczególnie we Wrocławiu, gdzie na koniec 2025 r. prawie co piąta przebywająca tam osoba była cudzoziemcem. Spory, bo 14 proc. udział mają też cudzoziemcy w Warszawie, która jest miastem najbardziej zróżnicowanym narodowościowo; na koniec ub. roku przebywali tu obywatele aż 176 państw. Na drugim miejscu był Kraków (157 państw), a na trzecim Wrocław (153 państwa).
Rynek pracy przyciąga cudzoziemców
Joanna Hausman-Czerwińska zwracała, że poza dużymi aglomeracjami znaczącym udziałem cudzoziemców wyróżniają się też gminy z dynamicznymi rynkami pracy, np. w logistyce. 26-30 proc. odsetek obcokrajowców zanotowano na koniec ub. roku, np. w Ustroniu Morskim, w Głownie, oraz w Raszynie i Mławie.
Jak wyjaśniał prezes GUS, Marek Cierpiał-Wolan, opracowując eksperymentalne badanie liczby osób przebywających w Polsce, urząd przygotowuje się do unijnych przepisów ESOP, które wyznaczają standardy zbierania i publikacji danych demograficznych i mieszkaniowych. Mają obowiązywać od 2028 r., ale GUS zamierza wdrożyć je w praktyce wcześniej.
Anita Abramowska-Kmon, dyrektorka Departamentu Badań Demograficznych w GUS zwracała uwagę, że w eksperymentalnym badaniu nie ma na razie części istotnych danych – np. okresu przebywania cudzoziemców w Polsce, czy liczby osób o nieuregulowanym statusie – które będą z czasem uzupełniane.