Osłabione silniki globalnego wzrostu

Gospodarki Stanów Zjednoczonych, Chin i strefy euro raczej nie będą w 2024 r. zadziwiały tempem wzrostu.

Publikacja: 08.01.2024 03:00

Miasto Chongqing w środkowych Chinach

Miasto Chongqing w środkowych Chinach

Foto: Bloomberg

Jeśli prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego się sprawdzą, to globalny wzrost gospodarczy będzie w 2024 r. nieco niższy niż rok wcześniej. MFW spodziewa się bowiem, że wyhamuje on z 3 proc. do 2,9 proc. W gronie gospodarek rozwiniętych ma zwolnić z 1,5 proc. do 1,4 proc., a w grupie gospodarek wschodzących ma pozostać na poziomie 4 proc. Na pierwszy rzut oka wygląda więc na to, że 2024 r. niewiele będzie się różnił od 2023 r. Będzie czasem osłabionego wzrostu gospodarczego na świecie, ale to osłabienie samo w sobie nie musi oznaczać kryzysu. Zachowanie indeksów giełdowych w ostatnich 12 miesiącach wskazuje też, że nie musi ono ciążyć giełdzie. Inwestorzy wyraźnie liczą na scenariusz miękkiego lądowania oraz na to, że Fed oraz inne kluczowe banki centralne wrócą do stymulowania gospodarek.

Odporna Ameryka?

Jedną z największych pozytywnych niespodzianek 2023 r. było to, że USA nie wpadły w recesję. Ich gospodarka okazała się wręcz zadziwiająco odporna na podwyżki stóp procentowych. MFW spodziewa się, że w 2024 r. wzrost PKB USA wyhamuje z 2,1 proc. w 2023 r. do 1,5 proc. w 2024 r. Przedział prognoz zebranych przez Bloomberga jest natomiast bardzo duży. Największymi pesymistami są analitycy MetLife Investment, którzy spodziewają się zerowego wzrostu. Najbardziej optymistycznie nastawieni są eksperci z firmy EconForecaster (3,1 proc.). Mediana prognoz wskazuje na wzrost wynoszący 1,3 proc., a na jego kolejne kwartały: 2,2 proc., 1,7 proc., 0,7 proc. i 0,8 proc. Prawdopodobieństwo recesji wynosi, według Bloomberga, 50 proc.

– Wygląda na to, że najtrudniejsza część walki z inflacją się skończyła. Szacujemy prawdopodobieństwo recesji w ciągu nadchodzących 12 miesięcy na 15 proc. – mówi Jan Hatzius, ekonomista Goldman Sachs. Spodziewa się, że całoroczny wzrost PKB USA wyniesie w 2024 r. 2,1 proc. i że do pierwszej obniżki stóp dojdzie w IV kwartale.

„Nasz scenariusz bazowy dla USA przewiduje umiarkowaną recesję, szybkie hamowanie inflacji i Rezerwę Federalną rozpoczynającą cięcia stóp wiosną” – piszą natomiast ekonomiści ING. „Jest jednak ryzyko, że Fed będzie zbyt ostrożny, bo będzie chciał się upewnić, że inflacja spadnie do 2 proc. W tym scenariuszu podwyższy on stopy jeszcze jeden raz i utrzyma je dłużej na wysokim poziomie. Jeśli to się stanie, to sektor gospodarstw domowych odczuje ból i wzrośnie liczba bankructw na pożyczkach. Rozleją się też problemy sektora nieruchomości komercyjnych, a gospodarka wpadnie w recesję, co zmusi Fed do szybkiej zmiany kursu. W przeciwnym scenariuszu Fed mniej będzie martwił się o inflację i wróci szybciej do neutralnego poziomu stóp. To pozwoli spółkom i sektorowi nieruchomości komercyjnych refinansować pożyczki przy znacznie niższym oprocentowaniu i ograniczać straty. Silny wzrost wydajności i podaż siły roboczej z imigracji pozwoli natomiast na ograniczanie inflacji” – dodają. Ich główny scenariusz przewiduje, że amerykański PKB wzrośnie w 2024 r. o 0,5 proc., a główna stopa procentowa Fedu zejdzie (w górnym przedziale) z obecnych 5,5 proc. do 4 proc. na koniec roku.

Chińskie problemy

Gospodarkę Chin będzie prawdopodobnie czekała w 2024 r. kontynuacja spowolnienia gospodarczego. MFW spodziewa się, że wzrost PKB wyhamuje tam z 5 proc. w 2023 r. do 4,2 proc. w 2024 r. Mediana prognoz analityków zebranych przez Bloomberga sugeruje natomiast wzrost PKB Chin o 4,5 proc. Największymi optymistami są ekonomiści Westpac Banking, którzy spodziewają się wzrostu o 5,3 proc., a największymi pesymistami są analitycy Nordei prognozujący zwyżkę PKB tylko o 3 proc. – Wzrost gospodarczy w Chinach ustabilizuje się w nadchodzących kwartałach po czterech latach różnych wstrząsów i nadzwyczajnej zmienności. Tempo wzrostu pozostanie jednak niższe niż w czasach sprzed pandemii – uważa Christine Peltier, ekonomistka BNP Paribas. Jej bank spodziewa się wzrostu PKB Chin o 4,5 proc.

– Gospodarka chińska odzyskała niedawno część sił. Spodziewamy się kontynuacji tego w 2024 r., do czego przyczyni się wsparcie fiskalne i dalszy wzrost wydatków gospodarstw domowych – ocenia Sheana Yue, analityczka z Capital Economics. Jej spółka prognozuje 4,5 proc. wzrostu gospodarczego w Chinach.

Europejskie dylematy

Kruche może być też ewentualne ożywienie gospodarcze w strefie euro. MFW spodziewa się, że jej wzrost PKB przyspieszy z 0,7 proc. w 2023 r. do 1,2 proc. w 2024 r. Mediana prognoz zebranych przez Bloomberga sugeruje jednak, że może on w tym roku wynieść jedynie 0,5 proc. Najbardziej optymistyczna prognoza (Haleba) mówi o zwyżce o 1,3 proc., a najbardziej pesymistyczna (Nomura) – o spadku o 0,4 proc. W przypadku Niemiec, czyli największej gospodarki Eurolandu, MFW spodziewa się wzrostu PKB o 0,9 proc., najwięksi optymiści z prywatnych instytucji finansowych (Haleba) – zwyżki o 1,3 proc., a najwięksi pesymiści (Citigroup) – spadku o 0,5 proc.

„Nasz scenariusz bazowy dla strefy euro przewiduje, że wysokie stopy procentowe doprowadzą zimą do łagodnej, technicznej recesji i że EBC zacznie ciąć stopy mniej więcej w tym samym czasie, co Fed. Negatywnym czynnikiem ryzyka są wyższe ceny energii, które mogłyby podsycić inflację oraz wepchnąć gospodarkę głębiej w recesję. W tym scenariuszu EBC będzie chciał uniknąć utrwalenia wysokiej inflacji i utrzyma wysokie stopy przez cały rok. Kombinacja wysokich stóp z recesją wywoła napięcia w unii walutowej i powiększy spready pomiędzy rentownościami obligacji państw członkowskich. Pozytywny scenariusz przewiduje natomiast, że strefa euro całkowicie uniknie recesji, a inflacja będzie spadała szybciej niż oczekiwano” – wskazują analitycy ING. W głównym scenariuszu prognozują oni, że PKB strefy euro wzrośnie w 2024 r. o 0,3 proc.

Niedawno rozpoczęty nowy rok może więc być okresem, w którym główne silniki gospodarki globalnej będą działały na raczej niskich obrotach. Możemy jednak się pocieszyć, że być może uda się uniknąć większych wstrząsów i wszystkie te silniki będą pracowały. Ich praca będzie wolna, ale stabilna.

Jeśli prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego się sprawdzą, to globalny wzrost gospodarczy będzie w 2024 r. nieco niższy niż rok wcześniej. MFW spodziewa się bowiem, że wyhamuje on z 3 proc. do 2,9 proc. W gronie gospodarek rozwiniętych ma zwolnić z 1,5 proc. do 1,4 proc., a w grupie gospodarek wschodzących ma pozostać na poziomie 4 proc. Na pierwszy rzut oka wygląda więc na to, że 2024 r. niewiele będzie się różnił od 2023 r. Będzie czasem osłabionego wzrostu gospodarczego na świecie, ale to osłabienie samo w sobie nie musi oznaczać kryzysu. Zachowanie indeksów giełdowych w ostatnich 12 miesiącach wskazuje też, że nie musi ono ciążyć giełdzie. Inwestorzy wyraźnie liczą na scenariusz miękkiego lądowania oraz na to, że Fed oraz inne kluczowe banki centralne wrócą do stymulowania gospodarek.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Norweski fundusz: ponad miliard euro/dolarów zysku dziennie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Gospodarka
Pozytywne sygnały z niemieckiej gospodarki
Gospodarka
Ban na szybkie pociągi i hotele za niespłacane długi
Gospodarka
Polska rozwija się tak, jakby kryzysów nie było
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Gospodarka
prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak: Im starsze społeczeństwo, tym więcej trzeba pieniędzy na zdrowie