Bogusław Grabowski: premier Morawiecki przestaje kłamać tylko wtedy, kiedy śpi

Premier Mateusz Morawiecki przestaje kłamać tylko wtedy, kiedy śpi. Mówi o dobrym stanie budżetu, a w dokumentach wysłanych do Komisji Europejskiej przewidywany deficyt wynosi 192 miliardy złotych. To absolutny rekord – powiedział w TVN24 Bogusław Grabowski, ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej.

Publikacja: 27.10.2023 09:34

Bogusław Grabowski

Bogusław Grabowski

Foto: parkiet.tv

- My wiemy, że polityka fiskalna będzie nadmiernie luźna przez kolejny rok, dwa. Dlaczego? Dziedziczymy potężne problemy w finansach publicznych po PiS - stwierdził ekonomista. - Ale premier jak otwiera rano oczy to kłamie, a przestaje tylko na czas, jak śpi - skomentował Grabowski słowa premiera, że budżet jest w dobrym stanie a dochody nigdy nie były tak wysokie. - Ten sam premier 11 października tego roku wysłał tak zwaną nominację fiskalną do Komisji Europejskiej. To jest 12 stron tabelek, które rządy państw członkowskich Unii muszą wysyłać do Komisji Europejskiej. Te dane dotyczą sfery finansów publicznych, deficytu i długu - wyjaśniał Grabowski. W tym dokumencie "jest napisane: deficyt sektora finansów publicznych przewidywany w tym roku to 192 miliardy złotych przy produkcie krajowym brutto przewidywanym na 3 biliony 400 miliardów". - To daje 5,6 procent deficytu w relacji do PKB. To jest absolutny rekord. A jednocześnie wiemy, że mamy zobowiązania socjalne, które muszą być zrealizowane - dodał.

Czytaj więcej

Jacek Kurski straci posadę w Banku Światowym? Opozycja znalazła furtkę

Grabowski: Obie kadencje Glapińskiego to jedno wielkie upolitycznienie

Grabowski nie zostawił też suchej nitki na prezesie NBP Adamie Glapińskim. - Obie kadencje to jest jedno wielkie upolitycznienie, upartyjnienie banku centralnego. To moim zdaniem łamanie artykułu 227 ustęp 4 Konstytucji, to jest podejmowanie publicznej działalności, która jest sprzeczna z godnością urzędu – powiedział w TVN24.

Dodał, że "nie wiemy, jak to polityczne zachowanie będzie przebiegało w trakcie kadencji opozycji w stosunku do poglądów politycznych pana prezesa". - Niestety, gdyby on dbał o wartość polskiego pieniądza, gdyby był niezależny od sfery politycznej, to wiedzielibyśmy, że Rada Polityki Pieniężnej z prezesem NBP włącznie kontynuowałaby politykę zmierzającą do osiągnięcia celu inflacyjnego, ale ona tego nie robi - mówił ekonomista.

Czytaj więcej

Założenia polityki pieniężnej NBP bez zmian. I bez znaczenia?

Ekonomista nie wierzy też w spadającą inflację. - My nie jesteśmy w scenariuszu miękkiego lądowania. Taki scenariusz jest realizowany w USA. Ale to lądowanie polega między innymi na tym, że inflacja powraca do celu. My na razie nie mamy żadnych prognoz, które w horyzoncie pokazują, by inflacja powracała do celu 2,5 procent – powiedział i dodał, że "rządowi nie sprzyja wysoka inflacja, tylko przyspieszająca". - Jak ona jest wysoka, ale hamuje, to wtedy to rządowi nie sprzyja, dlatego że dochody są z coraz mniejszej inflacji, a wydatki indeksowane w oparciu o inflację z poprzedniego roku coraz większe - wyjaśniał. - Przy wysokiej, ale hamującej inflacji, rządowi będzie trudniej. Niestety nowy rząd pod tym względem będzie miał wiatr w oczy - stwierdził.

Ministrem finansów powinien być polityk

Grabowski zapytany, kogo widziałby jako nowego ministra finansów, powiedział, że czytał w gazetach o „panu byłym ministrze Mateuszu Szczurku, o pani Izabeli Leszczynie, wymieniało się pana doktora Andrzeja Domańskiego. Wszystkie te kandydatury są znakomite”.

Podkreślił, że jego zdaniem "na stanowiskach ministrów powinni być politycy". - Politycy wychodzą do obywateli, obiecują im coś w kampanii wyborczej, powinni później to realizować i się po czterech latach rozliczyć – powiedział Bogusław Grabowski.

- My wiemy, że polityka fiskalna będzie nadmiernie luźna przez kolejny rok, dwa. Dlaczego? Dziedziczymy potężne problemy w finansach publicznych po PiS - stwierdził ekonomista. - Ale premier jak otwiera rano oczy to kłamie, a przestaje tylko na czas, jak śpi - skomentował Grabowski słowa premiera, że budżet jest w dobrym stanie a dochody nigdy nie były tak wysokie. - Ten sam premier 11 października tego roku wysłał tak zwaną nominację fiskalną do Komisji Europejskiej. To jest 12 stron tabelek, które rządy państw członkowskich Unii muszą wysyłać do Komisji Europejskiej. Te dane dotyczą sfery finansów publicznych, deficytu i długu - wyjaśniał Grabowski. W tym dokumencie "jest napisane: deficyt sektora finansów publicznych przewidywany w tym roku to 192 miliardy złotych przy produkcie krajowym brutto przewidywanym na 3 biliony 400 miliardów". - To daje 5,6 procent deficytu w relacji do PKB. To jest absolutny rekord. A jednocześnie wiemy, że mamy zobowiązania socjalne, które muszą być zrealizowane - dodał.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
EBOiR ma strategię dla Polski. Jest nowy priorytet
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Gospodarka
Popłyną wielkie pieniądze z Unii dla Ukrainy. Ale jest jeden problem
Gospodarka
Zdążyć przed powtórką katastrofy. Rząd chce naprawić Odrę, ale ma długie terminy
Gospodarka
Macron wzmocnił ekstremistów i zafundował krajowi impas
Gospodarka
Długa lista lęków Polaków związanych ze zdarzeniami losowymi