Reklama

Wielka wyprzedaż małych japońskich spółek

Nikkei 225, kluczowy indeks giełdy tokijskiej, spadł dzisiaj poniżej poziomu 13 tys. punktów, co zdarzyło się po raz pierwszy od dwóch miesięcy.

Publikacja: 06.06.2013 10:44

Wielka wyprzedaż małych japońskich spółek

Foto: Bloomberg

Dzisiaj stracił 0,8 proc., głównie na skutek spadku cen akcji japońskich eksporterów i spółek użyteczności publicznej. Wskaźnik Topix , odzwierciedlający sytuację na szerszym rynku poleciał w dół  o 1,8 proc., chociaż wcześniej zyskiwał nawet 0,8 proc. Na każdą drożejącą akcje przypadało 15 tracących.

Mocno dostało się dzisiaj indeksowi małych firm (Tokyo Stock Exchange Mothers Index), którego wartość obniżyła się dzisiaj aż o 13 proc. Czegoś takiego nie doświadczył on od 14 marca 2011 r. Jasdaq Stock Index, w skład którego wchodzą młode spółki (start-upy) obniżył loty o 5,1 proc.

Japoński rynek akcji w górę mogą popchnąć inwestorzy indywidualni dysponującymi potężnymi oszczędnościami szacowanymi na 9 bilionów dolarów.  Szefowie niektórych funduszy inwestycyjnych spodziewają się, że więcej Japończyków zdecyduje się na transfer części oszczędności na rynek akcji.

- Nie ma wątpliwości, że pieniądze wcześniej lokowane na kontach bankowych zaczną wędrować - twierdzi Atsuto Sawakami, szef Sawakami Fund, największego niezależnego funduszu inwestycyjnego w którym inwestorzy ulokowali  równowartość 3 miliardów dolarów.

Na koniec grudnia rekordowy odsetek (55 proc.) finansowych aktywów Japończyków  ulokowany był w depozytach bankowych, wynika ze statystyk Banku Japonii. W akcjach mieli oni wówczas zaledwie 6,8 proc. aktywów. W przypadku Stanów Zjednoczonych na rachunkach oszczędnościowych gospodarstwa domowe mają 15 proc. aktywów finansowych, zaś 33 proc. w akcjach. W Europie w depozytach bankowych jest 36 proc. zasobów finansowych,  w akcjach natomiast ulokowano 14 proc.

Reklama
Reklama

Inwestorzy z entuzjazmem  zareagowali na dwie pierwsze fazy strategii nowego rządu (stymulacja fiskalna i monetarna), ale teraz niepokoi ich trzecia związana z deregulacją gospodarki. Głównie obawiają się zbyt powolnych działań, dlatego ceny akcji ostatnio spadają.

- Ostatnia stabilizacja cen akcji jest bardzo korzystna dla przyszłości -twierdzi Sawakami. Przekonuje, że powtarzając ten proces rosnący rynek giełdowy znajdzie trwały grunt.

Sawakami Fund w okresie minionych 13 lat aż dziesięć razy był lepszy od indeksu Topix.

Wprawdzie na rynek wchodzi coraz więcej inwestorów indywidualnych, w okresie ostatniej hossy raczej sprzedawali oni akcje niż kupowali, wynika z danych tokijskiej giełdy. Zdaniem Sawakamiego nie oznacza to, że drobni gracze wychodzą z rynku. Wyjaśnia, że detaliczni inwestorzy handlowali przeciwko trendowi i sprzedawali drożejące papiery by zainkasować zyski.

Giełda
Mentzen kupił akcje, a kurs poszybował. Co mówi KNF?
Giełda
WIG20 melduje się powyżej 3300 pkt
Giełda
Spółki z WIG20 poszły w odstawkę, „maluchy” na celowniku popytu
Giełda
Nowe rozdanie z rynkowymi asami w roli głównej. A to jeszcze nie koniec
Giełda
Rekordy na dzień dobry. Banki odrobiły „podatkowe” spadki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama