W środę ostro zanurkowały akcje Hanergy Thin Film Power Group a dzisiaj to samo stało się z notowaniami walorów Goldin Financial Holdings i Goldin Properties.
Firmy te są kontrolowane przez chińskich miliarderów. Głównym akcjonariuszem Hanergy rozwijającej technologie pozyskiwania energii słonecznej jest Li Hejun, zaś w dwóch pozostałych, których kapitalizacja w tym roku wzrosła o ponad 300 proc., karty rozdaje Pan Sutong.
Wartość rynkowa Hanergy Thin Film Power Group, której notowania są dzisiaj zawieszone, w ciągu niespełna pół godziny w tajemniczych okolicznościach spadła o 47 proc., czyli o 19 miliardów dolarów. Co ciekawe tą spółką podobnie jak i Goldin Financial nie zajmował się prawie żaden analityk mimo że ich kapitalizacja przekroczyła 30 miliardów dolarów i awansowały do grona największym firm notowanych na giełdzie w Hongkongu. Żaden ekspert nie wziął ich lupę mimo narastających wątpliwości odnośnie do perspektyw notowań tych akcji.
- To efekt epidemii - wskazuje Nick Cheng odpowiedzialny za transakcje instrumentami pochodnymi w Liquid Capital Markets w Hongkongu. Jego zdaniem inwestorzy postanowili zainkasować zyski i zlikwidować swoje pozycje. Obawia się, ze taka zmienność może zaszkodzić reputacji tamtejszej giełdy.
Akcje Goldin Financial zanurkowały nawet 62 proc., najmocniej od pojawienia się tej firmy na parkiecie w 1992 roku. Później straty zmniejszyły się do 41 proc, a z rynku wyparowało około 13 miliardów dolarów. Notowania Goldin Properties poleciały w dół o 41 proc. a kapitalizacja tej spółki zmniejszyła się o 4,6 miliarda dolarów.