Podczas porannego handlu indeks moskiewskiej giełdy spadł o 4,69 proc. do 1991,82. Indeks obniżył się poniżej 2000 po raz pierwszy od 24 lutego (napaść Rosji na Ukrainę). Indeks RTS spadł o 5,8 proc. i wyniósł 1075,55 pkt. Inwestorzy wyprzedają przede wszystkim akcje firm internetowych i surowcowych.

Liderzy spadków

VK (-7,05 proc.,VKontatcie - rosyjska sieć społecznościowa);

Polius Gold (-10,5 proc., największy producent złota w Rosji);

„Yandex” (-5,74 proc., największy koncern internetowy Rosji);

NLMK (-8,93 proc., metalurgiczny koncern oligarchy Władimira Lisina);

Nikiel Norylski (-7,5 proc. największy na świecie producent tlenku glinu, palladu i platyny - kontrolowany przez oligarchę Wladimira Potanina).

Giełda traci na tle pseudo referendów ukraińskich obwodów ługańskiego, donieckiego, Zaporoża i Charkowa w sprawie przystąpienia do Rosji - podkreśla gazeta Kommersant.

W południe moskiewska giełda przyśpieszyła spadek indeksów do 7,5 proc. Najwięcej na wartości stracił prywatny koncern paliwowy Surgutnieftiegaz (18,13 proc.), co jest najniższym notowaniem od dekady, pisze RIA Nowosti. Akcje państwowego banku VTB straciły 6,6 proc. i są najtańsze w historii.

Czytaj więcej

Rosyjskie firmy mogą zarobić na wyjściu z zachodnich giełd. I nie tylko one