Reklama

Zbliża się koniec bezkrólewia na GPW

Na wtorek zaplanowane jest kolejne posiedzenie Komisji Nadzoru Finansowego, które prawdopodobnie okaże się kluczowe w kontekście akceptacji kandydata na szefa warszawskiego parkietu.

Publikacja: 24.09.2017 21:00

Marek Dietl we wtorek oficjalnie może zostać prezesem Giełdy Papierów Wartościowych.

Marek Dietl we wtorek oficjalnie może zostać prezesem Giełdy Papierów Wartościowych.

Foto: materiały prasowe

Jak udało nam się ustalić w dwóch niezależnych źródłach, we wtorek Marek Dietl ma w końcu uzyskać zgodę KNF na objęcie stanowiska prezesa GPW. Jeśli faktycznie tak się stanie, licznik Dietla zatrzyma się na 99 dniach. Tyle minie od momentu wyboru go na szefa warszawskiego rynku przez akcjonariuszy GPW do momentu akceptacji przez nadzór. W historii warszawskiej giełdy będzie to absolutny rekord.

Oficjalnie, przedłużająca się procedura związana była z badaniem przez nadzór kwestii co najmniej trzyletniego stażu pracy w instytucjach rynku finansowego Dietla, który to jest niezbędny do objęcia funkcji prezesa GPW. Z naszych ustaleń wynika, że już pod koniec sierpnia KNF rozstrzygnęła, że Dietl spełnia stawiane wymagania. – Wydaje się, że wszystkie kwestie formalne zostały już wyjaśnione i Dietl dostanie we wtorek zgodę KNF. Oczywiście pod warunkiem, że nie dojdzie do jakiegoś politycznego trzęsienia ziemi – twierdzi osoba blisko związana z rynkiem kapitałowym. Nieoficjalnie mówi się bowiem, że to walka polityczna między różnymi obozami w partii rządzącej stała na przeszkodzie akceptacji kandydatury prezesa GPW.

Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli Dietl zasiądzie w fotelu prezesa GPW, to czasu na wykazanie się na nowym stanowisku będzie miał niewiele. Wszystko dlatego, że kadencja obecnego zarządu GPW kończy się w czerwcu przyszłego roku.

– Giełda jest pewnym rodzajem dobra narodowego i instytucją, która świadczy o sukcesie transformacji. Pierwszym celem, jaki sobie stawiam, jest to, aby tego dorobku nie zmarnować. Z rzeczy, które powinny być wzmocnione, to na pewno jest to budowanie skali giełdy. Widać też, że rynek private equity rośnie zdecydowanie szybciej niż kapitalizacja spółek na giełdach. Z jednej strony rynek niepubliczny jest konkurencją dla giełdy, z drugiej są też m.in. synergie na poziomie pozyskiwania finansowania i widzę tutaj wielopoziomową możliwość współpracy. Zamiast walczyć z trendem, chciałbym się z nim zaprzyjaźnić. Kolejny element to kwestia zmian technologicznych. Często były one traktowane jako pewien rodzaj zagrożeń. Technologia niekoniecznie musi być wrogiem, może stać się także sprzymierzeńcem głównie przez to, że zmniejsza koszty transakcyjne – mówił Marek Dietl w trakcie walnego zgromadzenia GPW, podczas którego został wybrany na szefa giełd. Eksperci wskazują jednak, że nowy prezes GPW powinien skoncentrować się na bieżącej działalności.

– Powołanie prezesa na okres kilkunastu miesięcy od razu determinuje konieczność zajęcia się raczej kwestiami doraźnymi niż strategicznymi. W tym przypadku okres ten dodatkowo uległ skróceniu z uwagi na konieczność uzyskania akceptacji nadzorcy. W ciągu kilku miesięcy nawet najlepszy prezes nie może przeprowadzić sensownych zmian, bo te zawsze są niepopularne i przynoszą owoce w dużo dłuższym okresie – uważa Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Jego zdaniem rozwiązaniem mogłoby być – niezwłocznie po akceptacji nowego prezesa przez KNF – zwołanie walnego GPW celem powołania go na nową pełną kadencję. – Wówczas miałby on mandat do podejmowania długofalowych działań na rzecz rozwoju polskiego rynku kapitałowego – mówi Kachniewski.

Reklama
Reklama

Również Wiesław Rozłucki, pierwszy prezes warszawskiej giełdy, wskazuje, że Dietl w swoich działaniach powinien skoncentrować się przede wszystkim na bieżących wyzwaniach stojących przed GPW. – Można by powiedzieć, że głównym zadaniem prezesa GPW, po jego zatwierdzeniu, będzie przygotowanie swojej kandydatury na kolejną kadencję. W niecały rok, jaki został do kolejnych wyborów prezesa giełdy, ciężko będzie zrealizować bardziej zaawansowane projekty – mówi Rozłucki. Jak podkreśla, samo stworzenie strategii giełdy to praca na co najmniej pół roku, nie mówiąc już o procesie jej akceptacji przez Radę Giełdy. – Dlatego też wydaje mi się, że prezes GPW powinien się skoncentrować na bieżącej działalności firmy. Ta oczywiście funkcjonuje bardzo dobrze, ale trzeba zadbać o to, żeby była lepiej postrzegana przez rynek, polityków i społeczeństwo. Prezes i członkowie zarządu muszą przekonać wszystkich, że są ostoją profesjonalizmu – twierdzi Rozłucki.

Giełda
WIG20 słabnie, a do wsparcia jeszcze daleko
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Giełda
Indeksy w Warszawie uziemione przez KGHM
Giełda
Nieśmiałe odbicie na giełdzie w Warszawie. Banki pomagają indeksom
Giełda
Insider sprzedał akcje Mentzena. Dlaczego rynek o tym nie wiedział?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama