Na początku sesji WIG20 spadał o 0,9 proc., przełamując tym samym psychologiczną barierę 2300 pkt, którą byki dzielnie broniły dzień wcześniej. Podaż dociskała jednak coraz mocniej i indeks wyznaczył dzienny dołek na poziomie 2257 pkt. Ostatecznie jednak kara niedźwiedzi nie była tak surowa i WIG20 zamknął się na poziomie 2273 pkt, co oznacza spadek o 1,5 proc. Tym samym blisko wszystkie zyski jakie indeks wypracował w tym roku zostały wymazane. Stopa zwrotu od początku roku wynosi 0,3 proc, a w 13 stycznia była to nawet ponad 7 proc. Piątek był już siódmą zniżkową sesją z rzędu.

Najmocniej stracił Mercator Medical. Producent rękawic medycznych już dzień wcześniej był pod presją za sprawą publikacji szacunkowych wyników za IV kwartał. W piątek notowania Mercatora spadły o ponad 13 proc. Niechlubnym wiceliderem było z kolei CCC. Notowania obuwniczej spółki spadły o 4,5 proc. Z kolei akcje KGHM staniały o 4,4 proc. W piątek miedź na londyńskiej giełdzie zniżkowała schodząc poniżej 10 tys. USD za tonę.

Zdecydowana większość spółek w gronie blue chips świeciła w piątek na czerwono. Na tym tle wyróżniało się Dino, którego walory zyskały 3,6 proc. Oprócz tego na skromnym plusie było Orange i LPP.

Indeksy małych i średnich spółek podążały za swoim większym odpowiednikiem. sWIG80 spadł o 1,5 proc., a mWIG40 był 2,1 proc. na minusie.

Nastroje jakie panują wśród inwestorów obrazuje przecena piątkowego debiutanta. Hydra Games zadebiutowała na NewConnect, a pod koniec sesji jej notowania spadały o ponad 60 proc.

W piątek zdecydowana większość indeksów w Azji spadła. Główne indeksy w Europie traciły jeszcze mocniej niż WIG20. pod koniec handlu DAX i CAC40 były na minusie odpowiednio 2,3 proc. i 2 proc. S&P 500 i Nasdaq otworzyły się na minusie.