Tak sądzi Dwyfor Evans, strateg dla obszaru Azja-Pacyfik w State Street Global Markets. 

Po wyprzedaży akcji na rynkach wschodzących, która przeniosła się na giełdy rozwinięte czas postawić na gotówkę, argumentuje Evans, cytowany przez Bloomberga.

Przypuszcza, że inwestorzy zainkasowali zyski z okazji jakie w 2017 roku stworzył im łatwy pieniądz. Kiedy rynek stał się trudniejszy i wzrosła awersja ryzyka logicznym wyjściem było ulokowanie większej części aktywów w gotówkę, przekonuje strateg State Street Global Markets.

Także Matthew Sigel, strateg CLSA, twierdzi, że nadszedł czas na bardziej defensywną strategię inwestycyjną. Wskazuje on, że nasilający się populizm w Europie skłonił go do sprzedaży akcji tamtejszych spółek i zwiększenia pozycji gotówkowej.

Sigel zauważa, że w USA po raz pierwszy od lat gotówka oferuje pozytywne realne rentowności i liczy on na kontynuację tego trendu.

Według Evansa z State Street coraz bardziej atrakcyjnie prezentują się fundusze rynku pieniężnego będące ekwiwalentem gotówki.