Ostatnie lokale Domino’s Pizza we Włoszech zostały zamknięte po tym, jak prowadząca je firma złożyła wniosek o upadłość. Franczyzobiorcą marki w ojczyźnie pizzy była firma ePizza SpA, która z amerykańską pizzą wkroczyła na tamtejszy rynek w 2015 roku. Od tego czasu gigant fast food toczył nierówne zmagania o pozyskanie klientów w kraju, w którym pizza to coś więcej niż placek z serem i dodatkami.

Jednak ostateczny cios ambicjom Amerykanów w walce z włoską pizzą zadała dopiero pandemia, która zmieniła przyzwyczajenia klientów i model działania lokalnych pizzerii. Przewagą konkurencyjną Domino’s we Włoszech był bowiem model działania oparty przede wszystkim na dostawie do domu. W trakcie pandemii ten model przyjęli również włoscy konkurenci, którzy zaczęli korzystać zarówno z pośrednictwa aplikacji takich jak Deliveroo czy Just Eat, jak i szerzej oferować własne usługi dostawy.

- Pandemia Covid-19 oraz późniejsze i przedłużające się ograniczenia z finansowego punktu widzenia poważnie zaszkodziły ePizzy – twierdzi firma w cytowanej przez BBC wypowiedzi.

Informacja, że Domino’s opuszcza ojczyznę pizzy spotkała się z pozytywnymi reakcjami wśród niektórych amerykańskich użytkowników Twittera. Dziennikarz HuffPost stwierdził w swoim tweecie, że „zawsze zastanawiał się, jak Domino’s może przetrwać w New Jersey, o Włoszech nie wspominając”.

Domino’s Pizza ma ponad 18 tys. lokali w 90 krajach. Sieć obecna jest również w Polsce, ma u nas 120 lokali.

Czytaj więcej

Domino's chce podbić Włochy. Otworzy tam ponad 800 pizzerii