W tym tygodniu Bank BTA podniósł oprocentowanie depozytów rublowych do 25 proc. w skali roku, bank RRB - 22 proc. w skali roku, Priorbank wprowadził na rynek lokaty terminowe w wysokości 18 proc. w skali roku. Większość banków zapowiedziała podwyżkę oprocentowania zarówno lokat w rublach, jak i depozytów walutowych - piszą naviny.by.

W okresie sierpień-wrzesień, czyli po wyborach prezydenckich, banki komercyjne stanęły w obliczu zwiększonego popytu na kredyty rublowe, co z kolei miało związek z obawą rynku przed dewaluacją wywołaną kryzysem politycznym. Ta sama obawa wywołała odpływu depozytów. W rezultacie system bankowy stanął w obliczu niedoboru płynności rubla, co doprowadziło do wzrostu oprocentowania depozytów.

W sierpniu, jak wynika z opublikowanych w tym tygodniu danych banku centralnego (NBB), ludność aktywnie wycofywała swoje oszczędności z systemu bankowego. Na 1 września depozyty walutowe ludności na czas określony wyniosły 5,15 mld dol. Co oznacza, że w sierpniu Białorusini wybrali z banków 416,2 mln dol, czyli 7,5 procent. Terminowe depozyty rublowe ludności w bankach białoruskich na dzień 1 września wyniosły 4,65 mld rubli i spadły w sierpniu o 5,5 proc. Tak wiec tylko w sierpniu Białorusi bankowość straciła łącznie równowartość 524,6 mln dolarów, które z lokat wycofali obywatele.

Odpływ rubli i dewiz spowodował nie tylko problemy banków, ale także ograniczył zdolność państwa do pożyczania pieniędzy na rynku krajowym. Według ministerstwa finansów białoruskie banki są głównymi posiadaczami obligacji skarbowych na rynku krajowym. Tradycyjnie to banki właśnie pożyczały białorudemu reżimowi pieniądze.

„W tym roku trudniej jest pożyczyć na krajowym rynku finansowym. Głównymi inwestorami obecnymi na rodzimym rynku są dziś banki i widać, że obecnie sytuacja rozwija się niekorzystnie dla banków z punktu widzenia dostępności finansowania ... Zdając sobie sprawę, że banki same dziś potrzebują środków, nie próbujemy wycofywać naszych pieniędzy z systemu bankowego " - wyjaśnił wiceminister finansów Andrej Belkowec podczas internetowego seminarium zorganizowanego przez agencję Cbonds.

Agencja Moody's opublikowała specjalny raport dotyczący odpływu depozytów z systemu bankowego Białorusi.

„Odpływ depozytów gospodarstw domowych, który przyspieszył po wyborach prezydenckich 9 sierpnia(...), negatywnie wpływa na zdolność kredytową banków, zmniejszając ich poduszkę bezpieczeństwa. Indywidualne depozyty są ważnym źródłem finansowania białoruskich banków i stanowią około 35 proc. ogólnosystemowych zobowiązań "- twierdzą analitycy Moody's.

„Biorąc pod uwagę niestabilność polityczną na Białorusi, zaufanie deponentów pozostaje kruche, a odpływ środków z systemu bankowego może ponownie przyspieszyć" - ostrzega Moody's. Białoruscy ekonomiści uważają, że tempo odpływu depozytów gospodarstw domowych będzie zależało przede wszystkim od sytuacji polityczno-gospodarczej w kraju, a także od poziomu oprocentowania depozytów.

- Presja na płynność białoruskich banków zaczęła spadać we wrześniu, można przypuszczać, że podwyżki oprocentowania depozytów będą spadać. Jeśli jednak kryzys polityczny się pogorszy, może nastąpić kolejny wzrost oprocentowania depozytów - ocenia Aleksander Mucha analityk finansowy BusinessForecast.by Research Group.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Bezład przestrzenny"

Po co nam nowa ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym

OGLĄDAJ RELACJĘ

Białorusini przestali też umieszczać swoje oszczędności na depozytach tzw. nieodwołalnych. Lokują tylko tam, gdzie w każdej chwili i bez strat mogą wycofać swoje pieniądze. „W ostatnich latach nastąpił wzrost nieodwołalnych depozytów. Najprawdopodobniej po wygaśnięciu warunków ich umieszczenia populacja prawdopodobnie ich nie odnowi" - przewiduje Mucha.