Resort skarbu planuje po raz pierwszy dokapitalizować wtedy Bank Gospodarstwa Krajowego i Celową Spółkę Inwestycyjną. Środki mają pochodzić ze sprzedaży akcji państwowych spółek – w pierwszej transzy tych notowanych na warszawskiej giełdzie.
– Pierwsze dokapitalizowania obu instytucji planujemy od początku przyszłego roku. Nie mogę powiedzieć dokładnie, w jakiej kwocie, bo mówimy tutaj o aktywach notowanych na GPW – zapowiada minister skarbu Mikołaj Budzanowski.
Docelowo zarówno BGK, jak i Celowa Spółka Inwestycyjna zostaną dokapitalizowane kwotą 10 mld złotych każda. Minister poinformował, że resort chce, aby od drugiej połowy 2013 roku instytucje mogły zacząć finansować projekty.
Dzięki programowi „Inwestycje polskie", BGK ma mieć możliwość uruchomienia akcji kredytowej i gwarancji na kwotę 30 miliardów złotych. Z kolei kontrolowana w pełni przez państwo CSI ma być poprzez swoje spółki zależne mniejszościowym, 20–30-proc. udziałowcem, projektów inwestycyjnych. Przedsięwzięcia mają być rentowne, a Celowa Spółka Inwestycyjna po ich zakończeniu ma odsprzedać z zyskiem swoje udziały, działając podobnie jak fundusz private equity.
Autorem pomysłu wsparcia inwestycji poprzez wykorzystanie państwowych aktywów jest profesor Leszek Pawłowicz.
– Dwa lata temu powstał pomysł funduszu gwarancyjnego dla rozwoju infrastruktury, bo spodziewaliśmy się, że musi nastąpić tąpnięcie w gospodarce – tłumaczy.
W ramach programu „Inwestycje polskie" rząd chce wesprzeć inwestycje, głównie w infrastrukturę, poprzez sprzedaż tej części akcji spółek Skarbu Państwa, w których ma więcej akcji niż poziom wymagany, by je kontrolować. W tym gronie są takie firmy jak PZU, gdzie Skarb ma 35,2 proc., PKO BP (33,4 proc.) czy PGE (z 62-procentowym udziałem Skarbu Państwa).