Chodzi o trzyletnie obligacje zerokuponowe denominowane we frankach szwajcarskich, których wyceny MF dokonałoa we wtorek. Rząd pozyskał z ich sprzedaży 580 mln franków (2,2 mld zł), o 14 mln franków więcej, niż będzie musiał za trzy lata zapłacić za ich wykupienie. Rentowność tych papierów w dniu sprzedaży wyniosła -0,21 proc.
„Dzisiejszą sprzedażą obligacji Polska dołączyła do elitarnego grona państw emitujących obligacje skarbowe z ujemną rentownością. Tylko państwom o największej wiarygodności kredytowej inwestorzy są skłonni zapłacić za to, aby mieć możliwość posiadania ich obligacji jako najbezpieczniejszej formy przechowania kapitału" – pochwalił się w komunikacie minister finansów Mateusz Szczurek.