Za 1 bitcoina płacono we wtorek po południu już ponad 86 tys. USD. Jego kurs stał się najwyższy od stycznia. 1 ether (ethereum) kosztował natomiast 2740 USD, a jego notowania były również najwyższe od blisko ośmiu miesięcy. Kapitalizacja całego rynku kryptowalut znów zbliżyła się do 3 bln USD, a liczony przez portal CoinMarketCap kryptowalutowy Indeks Chciwości i Strachu sięgał we wtorek 78 pkt, czyli sugerował, że na tym rynku znów zagościła „chciwość”. Już w niedzielę notowania bitcoina zamknęły się powyżej 50-tygodniowej średniej kroczącej. Część analityków wskazuje, że może to oznaczać koniec kryptowalutowego rynku niedźwiedzia oraz zapowiedź nadchodzących zwyżek. Czy ta prognoza jednak się spełni?
Granice spadków
W sierpniu Alex Thorn, szef działu analiz firmy Galaxy Research, opisał 50-tygodniową średnią kroczącą jako poziom działający jak „sufit” podczas kryptowalutowych rynków niedźwiedzia. „W czterech z pięciu zakończonych rynków niedźwiedzia, gdy tylko 50-tygodniowa średnia krocząca została po raz pierwszy przebita w górę, dno rynku niedźwiedzia było definitywnie ustalone. (...) Zasadniczo odzyskanie 50-tygodniowej średniej kroczącej wcześniej potwierdzało koniec rynku niedźwiedzia” – wskazał Thorn.
– Zamknięcie bitcoina powyżej 50-tygodniowej średniej kroczącej byłoby ostatnią rzeczą, którą muszę zobaczyć, zanim nazwę to rynkiem byka – stwierdził natomiast w zeszłym tygodniu Ben Simpson, założyciel firmy badawczej Collective Shift. Przypomniał on, że bitcoin zyskał od 700 proc. do 900 proc. po przebiciu poziomów tej średniej w 2017, 2020 i 2023 r..
- W poprzednich cyklach odzyskanie tego poziomu zwykle następowało po ustaleniu głównego dołka i rozpoczęciu odbudowy długoterminowej dynamiki – ocenił w rozmowie z portalem Cointelegraph Ryan Lee, główny analityk firmy Bitget. Zaznaczył on jednak, że jedno tygodniowe zamknięcie nie wystarczy, by potwierdzić, że bitcoin osiągnął dno cyklu. –Teraz liczy się to, czy bitcoin utrzyma się powyżej 50-tygodniowej średniej i będzie dalej formował wyższe dołki. Widzieliśmy nieudane powroty w poprzednich cyklach, szczególnie gdy otoczenie makroekonomiczne pozostawało trudne – zwrócił uwagę Lee.
–Szybki powrót powyżej 80 000 USD sprawił, że traderzy wierzą, iż faza niedźwiedzia dobiegła końca. Dynamika wzrostowa przyciąga z powrotem kapitał, który stał z boku, więc ścieżka najmniejszego oporu prowadzi w górę. Ryzyko polega na tym, że jest to handel płynnością makro ubrany w kostium kryptowalut. Jeśli tak, to wahanie aktywów ryzykownych wywarłoby znaczną presję na bitcoina – twierdzi natomiast Rich Rosenblum, współzałożyciel firmy kryptowalutowej GSR.
Kurs bitcoina mocno odbił się od tegorocznego dołka. Zyskał od niego ponad 50 proc. Do szczytu ze stycznia brakowało mu we wtorek nieco ponad 10 proc. Do rekordowego poziomu z października 2025 r. brakuje mu natomiast 31 proc.
Czynniki wspierające
Aktywa cyfrowe zignorowały zeszłotygodniowe fiasko przegłosowania przełomowej amerykańskiej ustawy Clarity Act, która miała ustanowić jaśniejsze regulacje branżowe, a także pierwszą podwyżkę stóp procentowych dokonaną przez Fed od ponad trzech lat. Zielone światło od Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) dla blockchainowych (tokenizowanych) wersji papierów wartościowych, które mają zacząć być przedmiotem handlu w USA, poprawiło natomiast nastroje inwestorów, stając się impulsem do wzrostu kursów tokenów.
– Silny ruch na kryptowalutach w piątek to efekt działań ustawodawców otwierających drogę do tzw. tokenizacji aktywów oraz tzw. strategicznej rezerwy bitcoina w USA. Rynki wyraźnie widzą, że fiasko ustawy Clarity Act w Senacie może aż tak znacząco nie opóźnić adopcji kryptowalut w USA, gdyż możliwe są jeszcze inne ścieżki dla osiągnięcia tego celu – wskazuje Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Spadające ceny ropy oraz optymizm przed szczytem prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga dodatkowo wsparły apetyt na ryzyko, co pozytywnie wpłynęło również na rynek kryptowalut.
Inne pozytywne czynniki podnoszące sentyment wokół bitcoina to duże napływy do spotowych amerykańskich funduszy ETF pod koniec zeszłego tygodnia oraz zakup tokena przez Strategy Inc. Michaela Saylora – największego korporacyjnego posiadacza bitcoina – po raz pierwszy od trzech tygodni. Ostatni zakup bitcoinów przez Strategy opiewał na 75,7 mln USD i stał się sygnałem wzmacniającym optymizm na rynku.
– Przez większą część tego roku kryptowaluty były zapomnianym handlem makro. Były w tyle za akcjami i złotem, podczas gdy kapitał i uwaga przeniosły się na sztuczną inteligencję. To, co się zmieniło, to pozycjonowanie, a nie fundamenty. Bitcoin był niedoważony i przechylony w stronę krótkich pozycji – wskazuje Rosenblum.
Inwestorzy oceniają, czy „krypto-zima” – okres obniżonych cen aktywów cyfrowych – która rozpoczęła się po tym, jak bitcoin osiągnął historyczne maksimum powyżej 126 tys. USD w październiku 2025 r., dobiegła końca.
– Myślę, że się skończyła, to krypto-wiosna, krokusy kwitną. Uważam, że będzie to najsilniejszy i najdłużej trwający rynek byka w historii kryptowalut – stwierdził w rozmowie z CNBC Matt Hougan, dyrektor inwestycyjny w Bitwise. Dodał on, że mimo iż rynek przez jakiś czas spadał, to „fundamenty rosły”, wskazując na większą liczbę transakcji w różnych blockchainach oraz zaangażowanie dużych firm, takich jak BlackRock. – Mieliśmy więc tę niezwykłą sytuację, w której nastąpił cykliczny spadek cen, nawet gdy długookresowe fundamenty poprawiały się. I teraz podejrzewam, że ceny zaczną nadrabiać zaległości pod koniec roku. Nie sądzę, że gdybym wrócił za rok, wciąż bylibyśmy poniżej tych historycznych maksimów – ocenił Hougan.
Tymczasem analitycy BTIG napisali w notatce z niedzieli, że dopóki poziom 75 tys. USD za 1 bitcoina się utrzyma, to „byki mogą celować w przebicie” do 90 tys. USD.