Program 500+, czyli sztandarowa obietnica wyborcza PiS, powoli nabiera realnych kształtów. Wiemy już, że nie wszyscy mogą liczyć na wsparcie. Z programu zostaną wykluczeni Polacy, którzy mieszkają, pracują i wychowują swoje dzieci za granicą.
- 500 zł powinno trafiać na dzieci, które są w Polsce - uważa Morawiecki. Celem programu 500+ jest to, by w Polsce było więcej urodzeń; nie chcemy płacić na dzieci, które mieszkają w bardzo bogatych krajach Zachodu - argumentuje.
- Dla osób, które na stałe wyjechały za granicę, to nie bardzo sobie to wyobrażam, ponieważ to jest program pro demograficzny. To znaczy chcemy, żeby w Polsce rodziły się dzieci, żebyśmy mieli wystarczającą liczbę pracowników i obywateli za jakiś czas. (...) To jest jeden z tych aspektów, nad którym powinniśmy bardzo dokładnie popracować, żeby 500 złotych było przeznaczone na dzieci, które są w Polsce - tłumaczył wicepremier.
Jak kontynuował, wyobraża sobie natomiast, że "jest jakaś grupa osób, która mieszka w Polsce i wiąże swoją przyszłość z Polską, ale częściowo też pracuje za granicą; w takich przypadkach trzeba dokładnie od strony operacyjnej ułożyć ten proces". Dodał, że ma nadzieję, iż GUS będzie w stanie takie rozróżnienie wypracować.
- My nie chcemy płacić pieniędzy na dzieci, które mieszkają w bardzo bogatych krajach Zachodu. (...) Nie chcemy, żebyśmy jako państwo promowali demografię w Wielkiej Brytanii. (...) Nie stać nas na pomoc państwu brytyjskiemu w tym momencie - skonkludował Morawiecki.
Kiedy możemy się spodziewać startu programu? Wicepremier nie zna jeszcze ostatecznej daty i w tym miejscu wolał udzielić odpowiedzi wymijającej.
- Myślę, że najbezpieczniejszy termin to drugi kwartał. Czy to będzie 1 kwiecień, 1 maj czy 1 czerwiec - nie powiem teraz - powiedział.
Celem bezpieczeństwo
Program 500+ to nie jedyne wyzwanie, jakie stoi przed ministrem rozwoju. Kolejnym są wydatki związane z programem modernizacji armii.
- W najbliższych 6-8 latach planujemy wydać 120-130 mld zł na politykę obronną - mówi wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki.
- Chciałbym, żeby jak największa część tych środków została (...) wykorzystana dla budowy różnych gałęzi polskiego przemysłu obronnego - deklaruje.
- Nie interesują nas zasady zamówień publicznych (...) związane z Komisją Europejską, z Unią Europejską, ale krępuje nas troszeczkę nasz własny apetyt na posiadanie najlepszych możliwych technologii - powiedział Morawiecki w poniedziałek na posiedzeniu komisji gospodarki i rozwoju.
Morawiecki zastrzegł tutaj, że przedstawiony cel będzie realizowany przez resort rozwoju wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej.
Nowe agencje dla rozwoju
W najbliższej przyszłości możemy się spodziewać powołania do życia nowych agencji. Jak tłumaczył Morawiecki, instytucje mają łączyć obecne cele PAIiIZ (Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych), BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego), KUKE (Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych), PIR (Polskie Inwestycje Rozwojowe), PARP (Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości) i ARP (Agencja Rozwoju Przemysłu).
- Dziś przy eksporcie pomaga troszeczkę PAIiIZ, trochę KUKE i trochę BGK. (...) Nijak to się ma do prawdziwych agencji wspierania eksportu, które mają Niemcy, Szwedzi, Duńczycy, nie mówiąc o Korei Płd., która jest w tym mistrzem. Wzorując się na najlepszych, chcemy zbudować silną agencję wspierania eksportu, która będzie mniej konserwatywna, troszeczkę mniej komercyjna niż KUKE – powiedział w poniedziałek na posiedzeniu sejmowej komisji gospodarki Morawiecki.
Dodał, że resort chce także powołać agencję rozwoju.
- Ona dzisiaj nazywa się Polskie Inwestycje Rozwojowego, ona się dzisiaj nazywa trochę PARP, ale to w mniejszym stopniu, ona się dzisiaj nazywa trochę BGK. Bo BGK poprzez program de minimis i poprzez programy sektorowe troszeczkę wchodzi w tę nisze. Dobrze, że są te przyczółki, ponieważ my chcemy je zagregować, wzmocnić, również wzmocnić poprzez niektóre jednostki ARP (Agencja Rozwoju Przemysłu) i doprowadzić do tego, żeby inwestycje rozwojowe ruszyły - powiedział.
Jak dodał, nie chodzi o wielkie inwestycje państwowe, ale m.in. inwestycje stwarzające warunki dla kapitału prywatnego.
Morawiecki podkreślił, że jednym z celów resortu rozwoju jest ekspansja polskiego eksportu i kapitału na zagranicę.