Chris Bae, szef i współzałożyciel firmy EDG, były trader w takich instytucjach jak szwajcarski UBS i Goldman Sachs monitoruje globalne giełdy oferujące możliwość handlu opcjami.

Jego zdaniem liczba nierozliczonych kontraktów nie wskazuje na „dramatycznie zmniejszoną płynność”.

- Wiele danych świadczy o coraz większej dojrzałości rynku, a w szczególności na rynku opcji biznes w znacznym stopniu funkcjonuje normalnie zważywszy otoczenie - przekonuje Bae, cytowany przez Bloomberga. Co więcej, jego zdaniem różnice między ofertami sprzedaży i kupna są „rozsądne”.

Przyznaje jednak, że rynek bardzo się zmienił w porównaniu z minionym rokiem, kiedy rządziły byki. Wartość nierozliczonych kontraktów wynosi około 7 miliardów dolarów podczas gdy w październiku 2021 było to 15 mld USD, wskazują dane firmy Skew. Obroty nie przekraczają 600 milionów dolarów wobec 8 miliardów w październiku.

Czytaj więcej

Bitcoin już poniżej 20 tys. dolarów

Patrick Chu z firmy Paradigm, szef działu obsługującego instytucjonalnych inwestorów z regionu Azji i Pacyfiku, wyjaśnia, że opcje mogę być zabezpieczeniem lub służyć spekulacji. Jeśli wartość aktywów zaangażowanych przez inwestorów maleje zmniejszają się tez potrzeby związane z hedgingiem. Jednocześnie Paradigm zauważa rosnące zainteresowanie opcjami ze strony tradycyjnych graczy. To może wyjaśniać dlaczego poziom ważnych kontraktów okazał się w miarę stabilny mimo turbulencji na rynku walut cyfrowych.

Luke Farrell, trader w market makerze GSR zwraca uwagę na wielką zmianę jaka zaszła na rynku kryptowalutowych opcji w minionych dwóch latach. Rośnie rola instytucji podczas gdy wcześniej ten segment zdominowany był przez inwestorów indywidualnych.