Reklama

III filar wciąż mało atrakcyjny

Mało Polaków samodzielnie odkłada pieniądze na starość. Tylko 1,2 mln osób oszczędza na indywidualnym koncie emerytalnym lub w pracowniczym programie emerytalnym

Aktualizacja: 19.02.2008 02:22 Publikacja: 19.02.2008 01:12

III filar wciąż mało atrakcyjny

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

III filar w założeniu miał stanowić uzupełnienie emerytur z I i II filara, czyli z ZUS i OFE, które nie będą wysokie. Tymczasem osób, które zdecydowały się oszczędzać dodatkowo na indywidualnym koncie emerytalnym (IKE) czy w pracowniczym programie emerytalnym (PPE), jest ciągle bardzo mało.

– Dane dotyczące III filara nie są imponujące, zwłaszcza w porównaniu z drugim, obowiązkowym. Wciąż jesteśmy na początku drogi. Cieszy nas duży wzrost oszczędności, ale martwi niski liczby oszczędzających – mówi Artur Kluczny, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

W OFE oszczędza ponad 13 mln Polaków, w IKE – jak wynika z danych KNF – zaledwie 915 tys.; w całym ubiegłym roku wzrost liczby odkładających pieniądze na starość wyniósł 9 proc. (121 tys.). – To zaledwie 6 proc. ogółu aktywnych zawodowo – mówi Kluczny.

W PPE uczestniczy 312 tys. pracowników, co oznacza ok. 11- -proc. wzrost w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Polacy nie tylko nie zakładają masowo IKE, ale i nie wykorzystują limitu wpłat. W 2007 r. każdy, kto miał konto indywidualne, mógł odłożyć prawie 3,7 tys. zł. Przeciętna wpłata była o 2 tys. zł niższa. W obecnym roku limit jest nawet wyższy i wynosi ponad 4 tys. zł. Zdaniem ekspertów tylko ulgi podatkowe mogą spopularyzować dodatkowe oszczędzanie na IKE. A niski deficyt budżetowy w 2007 r. powinien skłaniać rządzących do ich wprowadzenia. Tym bardziej że Polacy są zainteresowani oszczędzaniem na dodatkową emeryturę. Większość jest jednak przekonana, że zdąży to zrobić później. Co oznacza, że często w ogóle nie oszczędza.

Reklama
Reklama

Zmian wymaga też ustawa o PPE, tak by więcej pracodawców chciało je tworzyć. – Widzimy wzrost zainteresowania PPE. W ubiegłym roku złożone zostały 82 wnioski o wpis programu do rejestru. W 2006 r. było ich 50 – mówi Artur Kluczny.

Łączna liczba PPE to 1019. Na 3,7 mln podmiotów gospodarczych w Polsce to niewiele. Nawet jeśli większość z nich stanowią firmy jednoosobowe.Według przedstawicieli firmy doradczej Mercer przedsiębiorcy oczekują liberalizacji przepisów dotyczących PPE. – Pracodawcy chcą mieć możliwość ustalenia różnej składki dla poszczególnych pracowników. Dziś firmy, które chcą różnicować warunki uczestnictwa w programie dla pracowników, zwykle oferują inne formy oszczędzania – tłumaczy Andrzej Narkiewicz z Mercera.

Firmy postulują też uzależnienie wpłat pracodawcy od składki wpłacanej przez pracownika. Z badań Mercera wynika, że w 2007 r. plan emerytalny prowadziło 28 proc. międzynarodowych, głównie dużych firm (w tym 57 proc. oferowało PPE, reszta – inną formę oszczędzania grupowego na starość). Na tle innych krajów wypadamy blado. W Czechach prowadzi je 59 proc. firm, w Niemczech 88 proc., a w Wielkiej Brytanii aż 98 proc.

Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Finanse
Setki ton złota w rezerwach NBP. Ile ich jest i gdzie się znajdują? Nowe dane
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama