Reklama

Kończy się cierpliwość agencji ratingowych wobec Polski

Agencje czekają na rządową reformę polskich finansów. Brak wiarygodnej ścieżki obniżania deficytu spowoduje presję na obniżenie ratingu naszego długu. Inwestorzy zażądają wtedy wyższej ceny za kupno obligacji

Publikacja: 23.06.2010 03:53

Mija czas na szukanie najlepszych rozwiązań dla ratowania finansów

Mija czas na szukanie najlepszych rozwiązań dla ratowania finansów

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

– Od pięciu lat powtarzamy, że polskie finanse publiczne wymagają reformy – mówi Piotr Kowalski, prezes Fitch Polska. – Teraz sytuacja stała się paląca. Wskaźniki są coraz gorsze. Nawet jeśli uda się w tym roku sprowadzić poziom deficytu finansów publicznych poniżej 7 proc., to nie będzie to znacząca poprawa.

Kowalski dodaje, że agencja czeka teraz na ujawnienie kształtu przyszłorocznego budżetu i proponowanych zmian. I jeśli okaże się, że rząd nie ma pomysłu na obniżanie deficytu, będzie to sygnał do działań ze strony agencji. – Jeśli nie będzie reform, które rzeczywiście poprawią sytuację finansów publicznych do 2012 roku, negatywna presja na rating Polski będzie ogromna – ostrzega Kowalski.

Nie jest odosobniony. Także agencja Moody’s podkreśla, że mija czas na szukanie najlepszych rozwiązań dla ratowania finansów. Starszy analityk Kenneth Orchard w raporcie do inwestorów przestrzega, że niepowodzenie związane z wdrażaniem fiskalnych i strukturalnych reform będzie równoznaczne ze znaczącym wzrostem zadłużenia państwa, pogorszeniem stanu finansów publicznych i presją na obniżenie ratingu. Obecnie Moody’s utrzymuje rating dla polskiego długu na poziomie AA1.

Zdaniem byłego ministra finansów Mirosława Gronickiego już teraz można zauważyć spekulacyjne trendy na rynkach finansowych. – W ostatnim czasie oprocentowanie naszych obligacji wzrosło – zaznacza ekonomista. – Różnica między polskimi a niemieckimi dziesięciolatkami przekracza 300 pkt bazowych, a jeszcze na początku roku wynosiła niewiele ponad 200 pkt bazowych.

To oznacza, że koszty obsługi naszego zadłużenia będą wyższe. A jeśli doszłoby do zmiany perspektywy dla ratingu, inwestorzy zażądaliby jeszcze wyższej ceny za kupno polskich papierów.

Reklama
Reklama

Leszek Kąsek, ekonomista Banku Światowego, uważa, że tak inwestorzy, jak i agencje czekają obecnie na pokazanie przez polski rząd, jak będzie wyglądał przyszłoroczny budżet i co może się wydarzyć z deficytem w tym roku. – Gdy poznamy cyfry, będziemy mogli ocenić, jak rząd zamierza radzić sobie z nadmiernym deficytem – wyjaśnia Kąsek. – To będzie podstawa do podjęcia bądź zaniechania działań przez agencje ratingowe.

Rząd liczy, że wzrost gospodarczy w przyszłym roku sięgnie 3 proc. PKB, zamierza też zastosować regułę wydatkową, dzięki której poziom deficytu mógłby spaść o 0,2 pkt proc. To wszystko jednak za mało, aby w 2012 r. osiągnąć poziom 3 proc. PKB.

Ekonomiści podkreślają, że bez reformy emerytalnej, ograniczenia świadczeń socjalnych, reformy KRUS i radykalnego zmniejszenia wydatków sztywnych to się nie uda. Moody’s ostrzega, że już teraz nie ma wielkiej różnicy między nami a Hiszpanią, która jest zaliczana do grupy tzw. PIIGS, czyli krajów o niebezpiecznym poziomie długu i deficytu.

W 2010 r. dług Hiszpanii odpowiadał 179 proc. jej dochodów podatkowych. Czyli gdyby teoretycznie przeznaczyć wszystkie dochody państwa na uregulowanie pożyczek, udałoby się spłacić całość długu w nieco mniej niż dwa lata. Polski dług to 139 proc. dochodów fiskalnych. Jak widać, różnica nie jest kolosalna. Co więcej, Hiszpania przeznacza mniej na regulowanie bieżących odsetek od długu (6,1 proc. w 2010 r.) niż Polska (7,5 proc.).

– Deficyt budżetowy na 2011 rok musi być znacząco niższy niż tegoroczny – podkreśla Gronicki. – Ważne będzie też uzasadnienie, jak rząd chce to osiągnąć. Tylko w ten sposób będzie w stanie przekonać inwestorów i rynki finansowe, że rozpoczął proces obniżania deficytu.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=e.glapiak@rp.pl]e.glapiak@rp.pl[/mail][/i]

Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama