Fundusze private equity zyskują przede wszystkim na wzroście sprzedaży spółek, w których mają udziały. Podwojenie przychodów firm wchodzących w skład portfela funduszu w czasie trwania inwestycji zwiększa wewnętrzną stopę zwrotu (pokazującą rzeczywistą stopę zysku z przedsięwzięcia) o 7,9 punktów procentowych.
Takie są wnioski z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Techniczny w Monachium we współpracy z EVCA, europejskim stowarzyszeniem funduszy private equity, do którego należą również instytucje inwestujące w Polsce, takie jak Enterprise Investors, EQT czy Mid Europa Partners.
Badanie potwierdziło, że funduszom najbardziej opłaca się rozwijać spółki wchodzące w skład portfeli w sposób organiczny, sprzyjając wzrostowi ich przychodów.
Co ciekawe, poziom lewarowania – finansowania inwestycji kapitałem obcym – ma niewielki wpływ na stopę zwrotu z inwestycji. Nie ma znaczącej różnicy między rentownością najbardziej i najmniej „zalewarowanych" inwestycji.
IPO mało popularne
Przeciętnie najwięcej inwestycji funduszy private equity – 40 proc. – kończy się poprzez sprzedaż udziałów w spółkach portfelowych inwestorowi strategicznemu, 34 proc. innemu funduszowi lub inwestorowi finansowemu, a jedynie ok. 7 proc. pierwotną ofertą publiczną na giełdzie.
Przy czym ten ostatni sposób wycofania się z części udziałów w spółkach przynosi potencjalnie najwyższą stopę zwrotu – mediana w przypadku transakcji wyjścia przez giełdę na poziomie 51 proc.
W ramach badania przeanalizowane zostały 332 inwestycje dokonane przez europejskie fundusze private equity w latach 1990 – 2011. Średnia wartość transakcji w próbie wynosiła 128 mln euro. Średni zwrot z inwestycji, mierzony wewnętrzną stopą zwrotu, wynosił 40,2 proc.
Nie straszne spowolnienie
Czy, biorąc pod uwagę, że w najbliższym roku Europę czeka prawdopodobnie spowolnienie gospodarcze, fundusze nie będą miały problemu z rozwojem swoich spółek?
– Może to negatywnie wpłynąć na zdolności spółek portfelowych funduszy do zarabiania – mówi Karsten Langer, szef EVCA. – W większość wypadków jednak, zarządzający funduszami starają się dobierać takie spółki, które mogą zarabiać również w warunkach spowolnienia czy recesji. Chodzi o innowacyjne firmy z dużym potencjałem wzrostowym – dodaje Langer.
Przy obecnych poziomach wycen giełda może się okazać atrakcyjnym miejscem do „łowów" dla funduszy.
– Nie zdziwiłbym się, gdyby małe publiczne spółki uznały za atrakcyjne wycofanie się z giełdy z pomocą funduszy private equity. Szczególnie że w obecnych warunkach trudno jest pozyskać finansowanie na rozwój z giełdy – mówi szef EVCA.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Polska atrakcyjna dla funduszy
W 2010 roku wartość inwestycji funduszy private equity/venture capital w Europie Środkowo-Wschodniej wyniosła 1,3 mld euro wobec prawie 2,5 mld euro rok wcześniej, wynika z danych EVCA, cytowanych przez Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych. Polska była największym rynkiem w regionie pod względem wartości zrealizowanych inwestycji PE/VC. Zanotowano tu przeszło dwukrotny wzrost inwestycji. Do Polski trafiło 657 mln euro, czyli ponad połowa pieniędzy zainwestowanych w krajach naszego regionu. Jak wskazują autorzy raportu, w tym roku zainteresowanie Polską utrzymywało się.