Rzeczniczka resortu Magdalena Kobos wyjaśnia, że powodem restrukturyzacji jest "przyspieszenie prywatyzacji, zmniejszająca się liczba nadzorowanych spółek, konieczność racjonalizacji zatrudnienia i kosztów w administracji publicznej".
Według ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego chodzi o podniesienie efektywności pracy resortu i realizacja zapowiedzi zawartej w expose premiera, dotyczącej dalszej redukcji zatrudnienia w administracji publicznej. - Konsolidacja i optymalizacja biznesowa, a w dalszej kolejności restrukturyzacja obszarów nie związanych z podstawową działalnością - red. to wyzwania, które stoją zarówno przed spółkami skarbu państwa, jak i resortem sprawującym nadzór właścicielski – tłumaczy w komunikacie Budzanowski.
Przyszłe oszczędności wynikające z likwidacji delegatur będą związane m.in. z wynajmem lokali, opłatami za energię elektryczną, ogrzewaniem i usługami telekomunikacyjnymi.
„Zmiany w strukturze Ministerstwa Skarbu nie wpłyną na realizację dotychczas wykonywanych zadań. W projekcie ustawy zaproponowano, by zostały one przejęte przez Ministra Skarbu Państwa, z zastrzeżeniem, że ich realizacja będzie mogła być powierzona właściwym wojewodom po udzieleniu odpowiednich upoważnień" - wskazano w komunikacie.
Aktualnie projekt ustawy znajduje się na etapie uzgodnień międzyresortowych. Na uwagi pozostałych resortów Ministerstwo Skarbu czeka do 10 stycznia 2012 r.
Resort skarbu ciął koszty już w poprzednich latach. Liczba etatów do połowy 2011 r. zmniejszyła się o 17,5 proc., a bieżące wydatki, w które nie są wliczane płace, zmalały o 17 proc.
Oprócz redukcji zatrudnienia ministerstwo zaczęło w 2010 r. wynajmować samochody, dzięki czemu ograniczyło m.in. koszty ubezpieczenia i przeglądów. Był to pierwszy w historii administracji centralnej przetarg na najem samochodów. Resort zmienił też operatora telefonów i zainstalował centralę cyfrowej, obniżając koszty połączeń. Wprowadzono też centralny system drukowania.
W latach 2008-2010 nakłady finansowe na bieżące wydatki ministerstwa, nie będące kosztami płac, wynosiły 23,8 mln zł i zmniejszyły się o 17 proc. w porównaniu z latami 2005-2007. Wówczas było to 28,7 mln zł. Zaoszczędzono więc 5 mln zł.