Dyrektor generalny WTO Roberto Azevedo oświadczył w Genewie przedstawicielom krajów członkowskich, że chce ostatecznych uzgodnień w najbliższych dniach, aby ministrowie handlu mogli podpisać się pod pakietem reform na organizowanym co 2 lata spotkaniu na Bali na początku grudnia.
Pozostaje do rozwiązania istotny paragraf dotyczący ułatwiania handlu, ale jeśli dotychczasowy impet utrzyma się i rozmowy zakończą sukcesem, to porozumienie pobudzi światowy handel i zwiększy zaufanie do WTO jako strażnika światowych reguł w handlu.
Wiarygodność tej organizacji zmalała w ostatniej dekadzie wraz z powolną śmiercią Rundy z Doha, po której podjęto rozmowy o skromniejszym pakiecie reform.
Azevedo wezwał do zaprzestania trwających od miesięcy sporów o rolnictwo, jedno z trzech zasadniczych elementów porozumienia, oświadczając ambasadorom przy WTO, ze projekt umowy, jaki przygotowali jest najlepszym z możliwych. Rozmowy kulały z powodu nieufności, majstrowania przy kolejnych zagadnieniach i handryczenia się o gramatykę i semantykę, a w korcowej fazie negocjacji zgłoszono świadomie nowe postulaty.
- Pacjent wpadł kilka razy w śmierć kliniczną, ale udało nam się przywrócić mu pracę serca - stwierdził Azevedo.
Jeden szczególne trudny fragment tekstu o rolnictwie, dotyczący stawek celnych limitów ilościowych, rozwiązano dość pokrętnie - wygaśnie w 2019 r., ale jego postanowienia będą nadal stosowane, chyba że kraje członkowskie zrezygnują z nich.
Azevedo, który do września był ambasadorem Brazylii przy WTO ponaglał swych dawnych kolegów podczas intensywnego harmonogramu rozmów, jakich nie widziano w tej organizacji od lat. - Czasami jest zbyt ostry, a nawet wulgarny wobec ambasadorów, gdy mówi im, żeby się zamknęli się, ale jest ceniony za to wzięcie inicjatywy w swoje ręce - stwierdził jeden z dygnitarzy handlowych w Genewie.
Negocjatorzy dostosowali się do jego rytmu. Kiedy powiedział, ze część tekstu wymaga trochę czarów, to ambasador Japonii oświadczył zgromadzonym: - Jestem gotowy dołączyć do tej magicznej tajemniczej wyprawy.
Ludzie związani z negocjacjami mówią, że żądania Indii, Chin i Argentyny doprowadziły w piątek 15 listopada niemal do załamania, ale kolejne sesje rozwiązały od tamtej pory największe różnice zdań o rolnictwie i bezcłowym traktowaniu najuboższych krajów.
- Jesteśmy bardzo blisko konwergencji, ale jeszcze trochę brakuje - stwierdził jeden z ambasadorów.
Największy element tego pakietu - ułatwienie handlu - trzeba jeszcze uzgodnić. Chodzi w nim o uproszczenie i znormalizowanie procedur celnych w przesyłaniu dóbr, paczek i kontenerów przez granice z minimum biurokracji.
Opracowania OECD i Banku Światowego oceniły wartość ułatwienia handlu na setki miliardów dolarów rocznie, bo powinno bardzo przyspieszyć globalną wymianę handlowa.
Kilka dni temu wyższy przedstawiciel WTO wyraził nadzieję, że cały tekst zostanie uzgodniony do czwartku (21.XI.), ale ponieważ nie zakończono prac na ułatwieniem handlu, to szef organizacji odwołał sesję w środę, aby prowadzić rozmowy w kuluarach.