Dan Greenhaaus, globalny strateg nowojorskiej firmy inwestycyjnej BTIG, najbardziej boi się skoku ze spadochornem w którym kłębią się pająki i rozpełzają się po nim, kiedy zmierza prosto do basenu pełnego rekinów.

Z kolei Chrisa Teddera z FOREX.com zajmującego  się analizami gnębią gadające morskie potwory nie pozwalające mu wykonywać codziennych obowiązków.

O tym jak głęboko we współczesnych społeczeństwach tkwi przesąd świadczy publikacja brytyjskiego dziennika „Daily Mirror" z ktorej wynika, że jedna trzecia mieszkanców Wysp przyznaje, że w 13. w piątek. woleiliby się ukryć pod kołdrą by uniknąć opecha i wyjśc spod niej następnego dnia.

Z badań Stress Management Center and Phobia Institute (Instytut Zarządzania Stresem i Fobią) w Asheville w Północnej Karolinie (USA) wynika, że  13. w piątek. źle się kojarzy 21 milionom Amerykanów i biznesowi ten dzień  przynosi straty rzędu 800-900 milionów dolarów.

W kulturze azjatyckiej  „13" nie jest uważana za pechową liczbę, natomiast w Chinach za takową uchodzi „4".

A jaki bywa 13. w piątek na Wall Street? Z danych gromadzonych od 2009 roku wynika, że amerykański rynek akcji  tego dnia zwyżkuje. Tak twierdzi przynajmniej Bespoke Investment Group. Od poprzedniego  w tym roku takiego dnia, który przypadł 13 września wskaźnik szerokiego rynku Standard&Poor's500 zyskał 5 proc.

- Nie jestem nadmiernie przesądny - zapewnia Khoon Goh, strateg walutowy w australijskim ANZ Bank. Najbardziej się on obawia, że w przyszłym roku wzrosną rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co niekorzystnie wpłynie na region którym się zajmuje.

Z kolei Patricka Scholesa, dyrektora analiz branży hazardowej i hotelarskiej w nowojorskiej firmie Sun Trust Robinson Humphrey  prześladuje  wizja powtórki ostatniego kryzysu finansowego.