Firma doradcza EY przygotowała raport „System stworzony od podstaw – czyli prawdziwa historia 25-lecia polskich podatków". Według ekspertów właściwie od zera udało się w Polsce zbudować wyważony (między obowiązkami a prawami podatnika) i oparty na prawie system, który wbrew obiegowym opiniom jest zdecydowanie mniej rozbudowany niż w USA czy Wielkiej Brytanii.

25,9 proc. w relacji do PKB wynosiły dochody podatkowe w 1995 r. W 2013 r. spadły poniżej 20 proc.

Przez 25 lat nasze podatki stały się elementem budowania przewagi konkurencyjnej państwa. Od 1992 r. stawka CIT zmniejszyła się o ponad połowę (z 40 do 19 proc.), co niewątpliwie, razem ze specjalnymi strefami ekonomicznymi, przyciąga inwestorów. Coraz mniejszym obciążeniem jest także podatek PIT. W 1994 r. mieliśmy trzy stawki podatkowe – 21, 33 i 45 proc., obecnie – 18 i 32 proc. (lub liniowa stawka 19 proc. dla firm). Na przestrzeni lat niewątpliwie poprawiły się też relacje podatnik–urzędy skarbowe.

Ale – jak podkreślał Jarosław Koziński, partner zarządzający działem doradztwa podatkowego EY – nasz system podatkowym nie jest doskonały, „uszczelniają" go liczne interpretacje podatkowe i po ćwierćwieczu wymaga ważnych zmian.

Jak wynika z raportów innej firmy doradczej, PwC, Polska jest na 113. miejscu na świecie pod względem łatwości płacenia podatków.

Według opinii przedsiębiorców przepisy podatkowe stanowią jedną z głównych barier w prowadzeniu działalności gospodarczej. Najgorsze są zmiany interpretacji istniejących zapisów. Przykładowo, w 2013 r. fiskus zmienił podejście do wysokości stawki VAT na sprzedaż szaf wnękowych – z obniżonej na podstawową – i kazał firmom płaci podatek wstecz.

Eksperci EY przygotowali pięć rekomendacji, jak poprawić system. Najważniejsze to nie szkodzić oraz stworzyć czytelny, spójny system, który nie będzie „uszczelniany" interpretacjami.