Reklama
Rozwiń
Reklama

EBC rozgrzewka drukarki

EBC już w poniedziałek przystąpi do skupu obligacji skarbowych za wykreowane pieniądze, choć jego własne prognozy wskazują na poprawę koniunktury w gospodarce strefy euro.

Aktualizacja: 05.03.2015 18:45 Publikacja: 05.03.2015 16:56

EBC rozgrzewka drukarki

Foto: Bloomberg

Począwszy od poniedziałku, Europejski Bank Centralny będzie przeznaczał na skup aktywów za wykreowane pieniądze, czyli tzw. program ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej (QE), po 60 mld euro miesięcznie, zamiast 13 mld euro, jak w ostatnich kilku miesiącach.

Decyzję o rozszerzeniu QE Rada Prezesów EBC podjęła w styczniu, ale dopiero na czwartkowym posiedzeniu w Nikozji (Cypr) sprecyzowała, kiedy to nastąpi. Rozwiała też kilka innych wątpliwości dotyczących tego programu.

Optymistyczne prognozy

Część ekonomistów obawiała się, że Rada Prezesów może stracić wolę stymulowania gospodarki strefy euro w związku z widoczną ostatnio poprawą koniunktury. Tak się jednak nie stało, choć najnowsze prognozy ekonomistów EBC – które członkowie decyzyjnego gremium poznali przed czwartkowym posiedzeniem – potwierdzają, że gospodarka eurolandu przyspiesza. Jej PKB ma w tym roku wzrosnąć o 1,5 proc., a nie o 1 proc., jak sugerowały grudniowe prognozy EBC. W kolejnych dwóch latach tempo wzrostu ma przyspieszyć do odpowiednio 1,9 i 2,1 proc. To oczekiwania wyraźnie bardziej optymistyczne niż mediana prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencje Bloomberg, wedle której PKB eurolandu powiększy się w tym roku o 1,2 proc., a w 2016 i 2017 r. o 1,5–1,6 proc.

Ekonomiści EBC widzą też szansę na powrót już w przyszłym roku dynamiki cen konsumpcyjnych do celu inflacyjnego tej instytucji, czyli do nieco poniżej 2 proc. w skali roku. Średnio w 2016 r. inflacja ma wynieść 1,5 proc., podczas gdy w lutym ceny spadły o 0,3 proc. rok do roku.

W świetle tych prognoz może się wydawać, że EBC będzie mógł przerwać QE wcześniej niż z końcem września 2016 r., co wskazuje jako wstępny termin zakończenia tego programu. Na czwartkowej konferencji prasowej prezes Mario Draghi zaznaczył jednak, że optymizm ekonomistów EBC odzwierciedla częściowo oczekiwaną skuteczność QE.

Reklama
Reklama

Złoty może zyskiwać

W reakcji na komunikat EBC i wystąpienie Draghiego kurs euro wobec dolara spadł do najniższego od 11 lat poziomu 1,10. Najwyraźniej uczestnicy rynku uwierzyli, że QE w europejskim wykonaniu będzie miał dużą skalę. Wcześniej wątpliwości budziły m.in. wyliczenia, wedle których barierą dla QE będzie niedostateczna podaż niektórych obligacji, np. Niemiec. Tym bardziej że EBC w czwartek zastrzegł, że nie będzie skupował papierów o rentowności niższej niż jego stopa depozytowa, która obecnie wynosi -0,2 proc. To wyklucza np. niemieckie dwulatki. Frankfurcka instytucja wyjaśniła jednak, że w razie niedoborów jednych papierów banki centralne państw eurolandu, które będą wykonawcami QE, będą mogły zastępować je obligacjami niektórych europejskich instytucji finansowych.

Determinacja EBC, aby przeprowadzić QE pomimo poprawy koniunktury, może skutkować aprecjacją złotego nawet po środowej obniżce stóp procentowych przez RPP, która miała ten efekt złagodzić. W ocenie Piotra Kalisza, głównego ekonomisty banku Citi Handlowy, może to zmusić RPP do złamania deklaracji, że cykl łagodzenia polityki pieniężnej został zakończony. W tym celu jednak kurs euro w złotych musiałby spaść wyraźnie poniżej 4 zł. W czwartek był najniżej od lipca ub.r., oscylował wokół 4,14 zł.

Finanse
W finansach kluczowa jest wiarygodność
Finanse
Bitcoin pod presją jak nigdy od miesięcy. Rynek testuje granicę 60 tys. dolarów
Finanse
CFO Excellence Awards: startuje nowy konkurs „Rzeczpospolitej”
Finanse
Wyprzedaż długu wydaje się kiepska jako broń geopolityczna
Finanse
Czy stres na rynkach akcji i surowców podniesie obligacje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama