Poświadczyli to swoimi podpisami mężczyźni - pod deklaracją podpisali się dyrektor FPFF w Gdyni Leszek Kopeć i przewodniczący Rady Programowej Wojciech Marczewski.
- W podpisanej w Gdyni deklaracji 50/50 X 2020 zobowiązano się do przygotowania harmonogramu zmian mających na celu równość płci w radzie programowej festiwalu, zespołach selekcyjnym i kwalifikacyjnym oraz w jury - relacjonuje Katarzyna Kosicka-Polak, producentka i radczyni prawna w kancelarii MKZ Partnerzy.
Wedle zasad zawartych w deklaracji podjęte zostaną działania, które zwiększą udział kobiet w organach decyzyjnych i będą wyrównywać ich szanse w branży filmowej.
Takie postanowienia wynikają z faktu, że choć w przypadku edukacji filmowej nie można mówić o dyskryminacji płci, bo kobiety stanowią mniej więcej połowę środowiska studenckiego szkół filmowych, to schody zaczynają się po ukończeniu nauki.
- Sporo kobiet święci triumfy w dokumencie, animacji, a tymczasem najbardziej prestiżowa i najwyżej opłacana? produkcja fabularna stanowi jednak dla kobiet szklany sufit - mówi Katarzyna Ślesicka, dyrektorka programu dla profesjonalnych dokumentalistów Doc Lab Poland i producentka filmowa w My Way Studio.
I zaznacza, że właściwie nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje - czy wynika to z braku zaufania i wiary, że kobiety będą rozsądnie zarządzać powierzonymi im środkami, czy z braku pewności siebie samych kobiet, które z tej przyczyny zgłaszają niewiele propozycji.
Z raportu „Kobiety w polskiej kinematografii. Fakty i liczby” wynika, że w latach 2006 -2017 reżyserki odpowiadały za zaledwie 18 proc. filmów fabularnych, ale były obecne na planie jako współpracowniczki reżyserów i to aż w 74 proc. produkcji. Kobiety dostały dofinansowanie tylko 13 proc. z budżetu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej na filmy fabularne
- Jak wyjaśnić to, że w telewizjach na intratnych stanowiskach reżyserów seriali i programów telewizyjnych jest bardzo mało kobiet, a w niektórych stacjach nie ma ich w ogóle? - pyta Ślesicka. I odpowiada, że by to zmienić, konieczna jest reforma całego systemu ze szczególnym uwzględnieniem projektów wspierających i promujących kobiety, dodających im pewności siebie.
Kobiety zgromadzone w inicjatywie Kobiety Filmu podkreślają, że parytet jest dobrze widoczny w salach kinowych - według badań Your CX z maja tego roku połowa widowni to kobiety.
Tej równowagi nie widać w branży filmowej. I to nie tylko w Polsce. By wyrównać szanse kobiet, w Szwedzkim Instytucie Filmowym wprowadzono na przykład równy podział środków przydzielanych na produkcję - po 50 procent dla kobiet i mężczyzn.
Inicjatywa Kobiety Filmu powstała w 2017 r., w tym samy roku w regulaminie pracy ekspertów PISF dodano kwotę 35 proc. kobiet wśród liderów oraz informację o przynajmniej jednej kobiecie w każdej komisji eksperckiej. Ten ostatni wpis usunięto w roku 2018. Dwa kroki do przodu, jeden w tył, ale mimo wszystko bliżej celu – jakim jest równouprawnienie płci.