Reklama

Kochała do końca kręcenia filmu

Wolna od wszelkich konwencji Jeanne Moreau, łączyła życie i scenę z upodobaniem przekraczając granice.
Kochała do końca kręcenia filmu

Foto: Wikimedia Commons, Domena Publiczna

- Zawsze, gdy nadchodzi nowa fala, pukają do moich drzwi – mawiała aktorka.

Grała postaci demoniczne, buntownicze, dociekające powikłanej ludzkiej natury. Była jedną z pierwszych aktorek grających nago i to w miłosnym uniesieniu. Na festiwalu w Wenecji w 1958 roku skrytykowano niemoralność obrazu „Kochankowie”, a we Francji nie mogli go oglądać widzowie poniżej 16. roku życia. 

Jeanne Moreau (1928-2017), córka angielskiej tancerki i paryskiego restauratora nie miała łatwego dzieciństwa.

- Byłam niechcianym dzieckiem – opowiadała w wywiadzie dodając, że matka z powodu ciąży musiała porzucić marzenia o karierze artystycznej.

Wystąpiła w ponad 130. filmach, 50 sztukach teatralnych. To właśnie w teatrze rozpoczęła się jej zawodowa kariera – mając 20 lat podpisała angaż do Comédie-Française jako najmłodsza aktorka. Komercyjne filmy, w których wówczas występowała nie zapisywały się w pamięci widzów. No i nie była uważana za fotogeniczną. Na castingach u wybitnych reżyserów też nie miała szczęścia. 

Reklama
Reklama

Za punkt zwrotny w swojej karierze, a także i życiu prywatnym uważała film „Windą na szafot” (1957) Louisa Malle’a. Z reżyserem stali się na pewien czas nierozłączną parą, a jej nocny spacer po Polach Elizejskich w filmie przeszedł do historii kinematografii.

- Miałam kompletną wolność – bez makijażystów, fryzjerów – wspominała po latach. – Wtedy odkryłam głębię i piękno kina. 

Wkrótce Jeanne odkryli inni reżyserzy. Peter Brook zatrudnił w „Moderato Cantabile” (1960) - otrzymała za ten film nagrodę dla najlepszej aktorki na MFF w Cannes. Zagrała w „Nocy” Antonioniego (1961), obrazie „Jules i Jim” (1962) Truffaut, „Falstaffie” Wellesa (1966). Pod koniec lat 50. stała się we francuskim kinie twarzą epoki. Cieszyła się opinią nieustannej uwodzicielki.

- Obdarza miłością, ale tylko do końca kręcenia filmu – powiedział Marcello Mastroianni, z którym romansowała w czasie zdjęć. 

Miała syna z Jean-Louis Richardem, ale poślubiła go dopiero dzień przed rozwiązaniem.

- Nie miałam na to ochoty – wyznała potem lakonicznie.

Reklama
Reklama

Nie było to wówczas konwencjonalne zachowanie – role kobiety jako matki i żony zdawały się być ostatecznie ustalone. 

- Nie byłam matczyna. W sensie tradycyjnym – wyznała w jednym z wywiadów Jeanne Moreau. 

- Była dla mnie uosobieniem ideału kobiety – mówił o niej Pierre Cardin, w którym zakochała się od pierwszego wejrzenia, choć znała jego odmienne seksualne preferencje. 

Ich bliska relacja trwała 4 lata, a uznanie dla strojów słynnego projektanta – znacznie dłużej.

Interesujący francuski dokument zrealizowany przez Virginie Linhart „Jeanne Moreau, wyzwolona” można oglądać na kanale ARTE do 20 sierpnia.

Film
Nie żyje Magdalena Majtyka. Aktorka miała 41 lat
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Film
Thierry Klifa: Bogaci Francuzi nie chwalą się majątkiem
Film
Krystyna Janda laureatką Orła
Film
„Pan Nikt kontra Putin”: narastająca propaganda reżimu obejmuje nawet dzieci
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama