– Świętujemy okrągłą rocznicę – mówi Janusz Kijowski, dyrektor programowy imprezy. – Ale nie będziemy się z tego powodu puszyć. Najważniejsze, że obecnie jest przyjaznym miejscem dla młodego polskiego kina.

Młodzi i Film - czytaj specjalny dodatek

Przegląd rozpocznie się 12 września specjalnym pokazem „Sali samobójców". Jednak obraz nagradzany już wcześniej w Gdyni nie weźmie udziału w koszalińskim konkursie filmów długometrażowych. – Twórcy wykonali szlachetny gest wobec konkurencji i ze względu na zdobyte dotąd laury zrezygnowali ze startu – podkreśla Kijowski.

O Wielkiego Jantara powalczą natomiast m.in. „Lęk wysokości", „Kret" i „Daas". W rywalizacji filmów krótkometrażowych – fabuł, animacji i dokumentów – znalazły się 74 tytuły. – Jak zwykle Koszalin ma być lustrem, w którym można dostrzec aktualny stan naszej kinematografii i prognozę na przyszłość – mówi dyrektor.

Filmy długometrażowe oceni jury pod przewodnictwem Filipa Bajona. Szefem jurorów krótkiego metrażu jest Andrzej Fidyk.

Polskie debiuty będzie można ocenić na tle zagranicznych. – Polecam „Szczęście ty moje" Rosjanina Siergieja Łoźnicy – mówi Kijowski.

Jubileuszowy charakter tej edycji podkreśla sekcja „Debiuty trzydziestolecia", w której znalazły się pierwsze obrazy m.in. Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego. Festiwal potrwa do 17 września.