Reklama

Suknia szyta 600 godzin. Premiera dokumentu Nowe królowe haute couture

Jak wiadomo - Paryż jest od lat stolicą mody, a znalezienie się w gronie elitarnych przedstawicieli domów haute couture – jest marzeniem wszystkich projektantów.

Aktualizacja: 13.02.2015 11:55 Publikacja: 13.02.2015 09:28

Suknia szyta 600 godzin. Premiera dokumentu Nowe królowe haute couture

Foto: Planete

Wymogi haute couture skodyfikowane od 150 lat spełnia 15 domów mody o bogatych i burzliwych dziejach. Są wśród nich tak znane wszystkim marki jak: Chanel, Dior czy Valentino. Świat potrzebuje jednak różnorodności i zmian i dlatego w 2003 roku wymyślono status „zaproszonego" – dla młodych aspirujących do grona wybrańców. Każdy taki projektant ma cztery lata, by pokazać co potrafi i zostać zaliczonym w poczet najlepszych.

Iris van Herpen, Dunka, została zaproszona w 2012 roku. Zajmuje się nowym dziwnym rzemiosłem – zamiast żelazka – używa gąbki, zamiast szpilek – patyczków higienicznych, a buty z drukarki 3D dopasowuje śrubokrętem. Projektowane przez nią stroje są bardzo pracochłonne – chętnie wykonuje je z innowacyjnych materiałów czyli np. z poliestru, siliconu, plexi. Jej ulubionym narzędziem są laserowe nożyczki. Opowiada o skanowaniu ciała przez klientów, którym dzięki temu można idealnie dopasować. Ale jednocześnie projektując inspiruje się przyrodą, naturą...

Ma pracownię w Amsterdamie w dawnym magazynie przy którym cumowały statki. Mieści się tam teraz wiele artystycznych pracowni.

Iris van Herpen nie uznaje hierarchii w firmie pracując ramię w ramię ze swoim międzynarodowym zespołem, bo – jak mówi – lubi łączyć kultury i różnorodne charaktery.

- Haute coutur daje mi wolność. Pozwala wcielać pomysły w życie – uważa projektantka.

Reklama
Reklama

Z kolei Delphine Manivet od 2005 roku projektuje pod własnym nazwiskiem suknie ślubne. I choć jej stroje są już odbierane jak haute couture, to nie ma jeszcze przywileju używania tej nazwy. Jej krawiectwo zalicza się do „średniego", bo projektantka nie organizuje jeszcze własnych pokazów. Widzowie zobaczą m.in. jedną ze ślubnych sukien, nad którą praca trwała 600 godzin. Sam welon pokryty subtelnym haftem ma 6 metrów długości. Dla swoich stałych klientek ma przygotowane manekiny, dzięki którym może idealnie dopasowywać uszyte suknie do figury.

Jej pracownia jest otwarta dla dzieci i zwierzaków – widzowie zobaczą małego psiaka baraszkującego po trenie bajkowego białego płaszcza...

Francuski dokument przedstawia kulisy drogi zawodowej młodych projektantek w filmie „Nowe królowe haute couture". Premiera w piątek o 21 w Planete.

Film
Berlinale 2026: Złoty Niedźwiedź dla „Yellow Letters”
Film
Berlinale: Złoty Niedźwiedź dla mocnych „Yellow Letters” na festiwalu pokaleczonego świata
Film
Berlinale 2026: Pierwsze nagrody rozdane
Film
Legenda wraca na ekrany. Co wiemy o nowym filmie „Adam”?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama