Reklama

Biznes mówi o kryzysie

Problemy z płynnością banków uderzają w całą gospodarkę

Publikacja: 09.10.2008 03:40

Napięta sytuacja sektora bankowego skłania przedstawicieli świata finansów do szukania rozwiązań. Wczoraj polscy i światowi ekonomiści, zarządzający i analitycy dyskutowali o problemach gospodarczych na kongresie zorganizowanym przez Xelion Doradcy Finansowi pod patronatem „Rz”.

– Kryzys, z jakim mamy do czynienia, to kryzys płynnościowy, a problemy płynności sektora bankowego przekładają się na giełdę – mówił Ludwik Sobolewski, prezes GPW. – Kłopoty instytucji finansowych polegają na tym, że gospodarka jest zbyt mocno zadłużona – dodał Jan Krzysztof Bielecki, szef Pekao SA.

Tematem przewodnim spotkania była rola doradców finansowych w obliczu zmian koniunktury. – W Polsce rynek doradztwa urośnie ponad czterokrotnie w ciągu najbliższych kilku lat. W długim okresie efektem dzisiejszego kryzysu będzie większe zapotrzebowanie na usługi doradztwa finansowego. Klienci docenią obiektywność doradcy i potrzebę dywersyfikacji portfela – mówi „Rz” Adam Niewiński, prezes Xelion Doradcy Finansowi.

[ramka][b]Po obniżce stóp procentowych ceny obligacji będą spadać[/b]

David Zahn - wiceprezes Franklin Templeton

Reklama
Reklama

[b]Rz: W tej chwili polskie papiery dłużne są bardzo atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów, którzy chętnie je kupują. Czy myśli pan, że taki trend się utrzyma?[/b]

David Zahn: Mogę się wypowiedzieć tylko w imieniu swojej firmy. Uważamy, że polskie obligacje są wyceniane na bardzo dobrym poziomie i lokujemy w nie coraz większe środki.

[b]Czy rosnące zadłużenie USA może stworzyć dodatkowe problemy? Jak pan ocenia zachowanie amerykańskiego rynku długu?[/b]

Rynek długu w USA znalazł się teraz pod dużym napięciem – uwagę ludzi skupiają bezpieczniejsze środki finansowe. Dlatego wszyscy chcą posiadać rządowe papiery dłużne, a rynek kredytowy– w szczególności kredytów hipotecznych – zamarł. Widzimy jednak posunięcia mające na celu poprawę sytuacji i zwiększenie płynności w całym sektorze finansowym. Rząd USA robi wszystko co w jego mocy. Pozytywne rezultaty tych działań mogą spowodować, że zainteresowanie państwowymi papierami dłużnymi będzie spadać.

[b]Klienci detaliczni częściej niż zwykle lokują pieniądze w obligacjach i lokatach bankowych. Co to oznacza dla sektora finansowego?[/b]

Jedynie bieg wydarzeń pokaże, czy to będzie dodatkowy problem. Ludzie są wystraszeni. Nie jestem jednak pewien, czy ten trend potrwa długo. Widzimy duże możliwości inwestycyjne w sektorze długu, hipotecznym czy korporacyjnym.

Reklama
Reklama

[b]Czy w związku z sytuacją na rynku zarządzający funduszami też chętniej lokują pieniądze w bezpieczniejsze instrumenty?[/b]

Myślę, że stratedzy i zarządzający widzą w obecnej sytuacji wiele możliwości.Kluczem jest patrzeniena rynek w dalszej perspektywie. Okres 18 miesięcy do dwóch lat powinien być minimalny z perspektywy osiągnięcia zysków.

[b]Czy w obecnej sytuacji oczekuje pan zmian cen rządowych obligacji?[/b]

Myślę, że ceny będą spadać w najbliższym terminie. Dziś obserwowaliśmy cięcia stóp procentowych za oceanem, co najprawdopodobniej spowoduje spadek cen długu.

—rozmawiał Jarosław Anusz[/ramka]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama