Reklama
Rozwiń
Reklama

Kryzys uderza w rynek sztuki

Cenione prace Andy'ego Warhola, Lucio Fontany i Luciana Freuda miały szansę uratować trzydniową aukcję dzieł sztuki współczesnej w Londynie. Mimo, że znalazły kupców, zostały sprzedane za mniej niż przewidywano, a wpływy z aukcji były o połowę niższe od oczekiwań

Publikacja: 20.10.2008 17:41

Two Marylins. Dom aukcyjny Christies'

Two Marylins. Dom aukcyjny Christies'

Foto: AFP

Domy aukcyjne Sotheby's, Christies' International i Phillips de Pury & Co. na wylicytowanych dziełach sztuki zarobiły w miniony weekend łącznie 59 mln funtów. Jeszcze przed startem aukcji Bloomberg szacował ich przyszłe wpływy na co najmniej 106,2 mln funtów.

Podobna tendencja była widoczna w wynikach aukcji Sotheby's w Hong Kongu, gdzie w ciągu pięciu dni ze sprzedaży dzieł udało się osiągnąć 141,7 mln dol. - także ok. połowy tego, na co liczyła branża. Kupujący rezygnowali z licytacji, argumentując, że ceny były zbyt wysokie.

Takiemu wynikowi winny jest oczywiście kryzys na rynkach finansowych.

- To są nieaktualne ceny, nie odzwierciedlają sytuacji na rynku. Nie może być tak, że wszystkie branże przystosowują się do nowej sytuacji na rynku, a handel dziełami sztuki nie - komentuje Alberto Mugrabi. Ten kolekcjoner dzieł sztuki pozwolił przejść koło nosa jednej z prac Warhola na aukcji domu Christies' International, mimo, że jego rodzina zazwyczaj na takie kąski poluje. Ma on jedną z największych na świecie kolekcji obrazów Andy'ego Warhola.

To pierwsza tego kalibru aukcja po tym, jak władze USA postanowiły w obliczu kryzysu weprzeć tamtejsze banki. Rynek sztuki współczesnej ma za sobą tłuste lata. Przez ostatnie pięć ceny za prace takich artystów jak Warhol, Takashi Murakami i Richard Prince wzrosły więcej niż czterokrotnie.

Reklama
Reklama

- Ceny były zbyt wysokie i muszą spaść - mówi Glenn Scott-Wright, dyrector londyńskiej galerii Victoria Miro gallery.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama