Reklama
Rozwiń
Reklama

Nie ma ruchu na parkiecie

Bilans poniedziałkowej sesji to WIG20 na minusie, obroty dwa razy mniejsze niż w piątek i znaczne osłabienie złotego

Aktualizacja: 17.11.2008 18:26 Publikacja: 17.11.2008 18:19

Poniedziałkowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie charakteryzowała się niską płynnością rynku. WIG20 osiągnął poziom 1 679,51 pkt., ze stratą 1,63 proc. Obroty w notowaniach ciągłych wyniosły 0,55 mld zł wobec 1,1 mld zł w piątek.

- Dzisiejsze małe obroty świadczą o całkowitej bierności popytu. Większość inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych jest poza rynkiem, który osiągnął stan, w którym wszyscy są zgodni, że może być tylko gorzej - powiedział Sławomir Koźlarek, makler DM BZ WBK.

Silne spadki stały się w poniedziałek udziałem rynków rosyjskiego oraz tureckiego. Wskaźnik RTS zjechał o 5,97 proc. - do poziomu 605,56 pkt. Natomiast indeks MICEX stracił 5,27 proc. i wyniósł na zamknięciu 560,86 pkt. W Istambule indeks ISE100 spadł o 5,42 proc. do 24047 pkt.

Nastroje inwestorów poprawiły wyższe od oczekiwanych [link=http://www.rp.pl/artykul/5,220704.html]dane o produkcji przemysłowej w USA.[/link]

Zdaniem części zarządzających, spowolnienie tempa wzrostu polskiej gospodarki wpłynęło negatywnie na wyniki spółek za trzeci kwartał, co nie przyciąga inwestorów.

Reklama
Reklama

- Widać już spowolnienie gospodarcze na wynikach spółek. Najgorsze mamy za sobą, ale w najbliższych miesiącach oczekiwałbym dużej zmienności indeksu największych spółek, zaś małe i średnie spółki dalej mogą pokazywać powolne spadki, ponieważ wciąż będzie brakowało popytu funduszy - powiedział Konrad Łapiński, zarządzający Total FIZ (Ipopema TFI)

Spośród spółek WIG20 najbardziej taniały papiery Biotonu, który w kolejnym kwartale miał stratę netto. Akcje biotechnologicznej spółki spadały o ponad 11 proc. Nad kreską znalazł się tylko TVN, który rozpoczął w poniedziałek skup własnych akcji. Na zamknięciu handlu za jeden papier TVN płacono 12,95 zł.

[b]Kurs złotego osłabiła mała płynność[/b]

Wieczorem za jedno euro płacono 3,7668 zł, a dolar kosztował 2,9743 zł. Kurs eurodolara wynosił 1,2649.

Zdaniem dealerów na przecenę polskiej waluty najbardziej wpłynęła niska płynność na rynku walutowym oraz wzrost awersji do ryzyka. Na pogorszenie nastrojów inwestorów wpłynęły doniesienia, że Citigroup będzie ograniczać personel oraz spadkowe sesje na światowych giełdach.

- Płynność na rynku jest fatalna, co ewidentnie przyczyniło się do dzisiejszego osłabienia złotego. Dla mnie najbliższy jest scenariusz, że złoty nie przebije w tym tygodniu 3,80 zł za euro, jednak w razie pojawienia się kolejnych złych informacji kierunek jest jeden - osłabienie - powiedział Jan Koprowski, dealer BNP Paribas.

Reklama
Reklama

Ceny obligacji wzrosły w poniedziałek, jednak aktywność na rynku długu pozostała niewielka. W poniedziałek wieczorem rentowność obligacji dwuletnich wynosiła 6,34 proc., rentowność pięciolatek i dziesięciolatek to odpowiednio 6,26 proc. i 6,37 proc.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama