Pani Dorota prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą od ubiegłego roku. Ma firmowe konto w Idea Banku.

– Jest to konto oszczędnościowe. W umowie mam zapisane, że jeden przelew w miesiącu jest bezpłatny – mówi pani Dorota.

Tymczasem już kilka razy bank pobierał opłatę za pierwszy w miesiącu przelew z tego rachunku. Wynosi ona 4,99 zł.

– Zawsze po ściągnięciu prowizji wysyłałam do banku e-maila z reklamacją. I za każdym razem była ona uwzględniona – mówi czytelniczka.

Ale na pieniądze trzeba było poczekać od dwóch dni do dwóch tygodni. Pani Dorota pokazuje nam  e-maila z banku, w którym  specjalista ds. obsługi klienta pisze, że „prowizja została zwrócona. Przepraszamy za utrudnienia".

– Jedna operacja miała być bezpłatna, a bank regularnie  potrąca opłatę. Zwraca potem pieniądze, ale przez jakiś czas nimi obraca. Jeśli takich klientów jak ja jest więcej, bank dodatkowo zarabia – uważa czytelniczka. I dodaje, że zastanawiała się już nad zmianą banku, ale ciągle brakuje jej na to czasu. W końcu będzie musiała go znaleźć.

Kinga Łagowska, rzecznik Idea Banku, mówi, że dotąd w zasadzie nie było tego typu reklamacji.

– Może klientka ustawiła przelewy cykliczne z rachunku, które też wchodzą w limit jednego darmowego przelewu? – zastanawia się rzecznik Idea Banku. Dodaje, że bez danych czytelniczki bank nie jest w stanie jednoznacznie wskazać przyczyny problemu.

– Dotychczas otrzymaliśmy tylko jedno zgłoszenie, że błędnie naliczyliśmy opłatę za jeden przelew. Pieniądze zostały zwrócone i od tego czasu klient nie zgłaszał żadnych nieprawidłowości – zapewnia Kinga Łagowska.