Akcja serwisowa jest reakcją koncernu Stellantis na zgłoszenia dotyczące pojawienia się ognia pod maską. Chodzi o auta różnych marek wyposażone w silniki benzynowe PureTech 1,2.

Ponad 700 tys. aut do serwisu. Akcja dotyczy także Polski

Jak informuje portal WNP, po zgłoszeniach od właścicieli aut koncern Stellantis zidentyfikował już 36 incydentów związanych z wadą silników benzynowych PureTech 1,2, w tym 12 małych pożarów. Wadę konstrukcyjną, która może spowodować pożar potwierdziły także testy niemieckiego automobilklubu ADAC.

Problem dotyczy wszystkich pojazdów wyposażonych w ten rodzaj silnika, wyprodukowanych w fabrykach Stellantis w latach 2023-2026. Chodzi o takie marki jak: Peugeot, DS Automobiles, Opel/Vauxhall, Alfa Romeo, Fiat, Jeep i Citroen. Koncern wezwał do serwisów właścicieli ponad 700 tys. samochodów.

Czytaj więcej

BMW przestawia fabrykę w Monachium z produkcji aut spalinowych na elektryczne

– Mamy do czynienia z problemem związanym z odstępem między pewnymi komponentami, co w przypadku wilgoci może doprowadzić do powstania łuku elektrycznego, który mógłby spowodować awarię termiczną, np. przegrzanie – podaje w oficjalnym komunikacie rzecznik Grupy Stellantis.

Usunięcie usterki przez mechaników w autoryzowanych serwisach ma zajmować nie więcej niż pół godziny. Wiadomo już, że akcja serwisowa obejmie około 50 tys. samochodów w Niemczech i 212 tys. we Francji. Wezwania do salonów trafiają do właścicieli aut w kolejnych krajach m.in. we Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. 

W Polsce jeździ po drogach kilka tysięcy modeli aut wyposażonych w takie silniki benzynowe. Jak podaje portal WNP, najlepiej nie czekać i jak najszybciej umówić się na darmowy przegląd.

Czytaj więcej: Ten silnik może wywołać pożar auta. Koncern Stellantis wzywa do serwisu