Dodatkowo na emeryturę (w ramach trzeciego filaru) systematycznie oszczędza od dwóch do ośmiu procent Polaków. Niskie świadczenia (w porównaniu z płacą) to nie tylko indywidualny problem przyszłych emerytów, ale także kłopot dla gospodarki i rynku finansowego. Jak zachęcić Polaków do dodatkowego oszczędzania? Czy zaczną to robić dopiero wtedy, gdy emerytury będą wynosić 30–40 proc. płacy?
Niestety, ludzie niechętnie odkładają pieniądze, choć eksperci często powtarzają, że w przyszłości świadczenia będą niskie. Argumenty dotyczące gospodarki właściwie nikogo nie przekonują. Wydaje się, że jedynym rozwiązaniem jest wprowadzenie takich zmian w przepisach, które w pewnym stopniu wymuszałyby oszczędzanie.