Reklama

Wybuch wojny zmienił nieodwracalnie Europę

Wybuch wojny i agresja Rosji na Ukrainę zdefiniowały wyzwania stojące przed Europą, zarówno w sensie ludzi, jak i instytucji oraz państw – to wniosek z sesji plenarnej w Karpaczu.
Wybuch wojny zmienił nieodwracalnie Europę

Foto: AFP

Wybuch wojny i jego konsekwencje zdefiniowały debatę „Europa w obliczu nowych wyzwań”. O zmieniającej się sytuacji politycznej, militarnej i humanitarnej dyskutowali Janez Jansa, były premier Słowenii, i Thomas Tighe, szef organizacji non profit Direct Relief.

Były szef rządu Słowenii zwrócił uwagę, że zbliża się być może najbardziej niebezpieczny moment wojny w Ukrainie.

– Putin będzie musiał podjąć decyzję, dokonać jakiegoś ruchu. Najbliższe tygodnie będą decydujące i być może najbardziej niebezpieczne. A przypominam, że nic w tej wojnie nie idzie zgodnie z planem – mówił Jansa o przyszłości konfliktu.

Jak podkreślał, cały czas potrzebne jest wspieranie Ukrainy i wysyłanie walczącemu państwu różnych typów broni. – Potrzeba 1 proc. rezerw militarnych – mówił.

Dodał, że nie chodzi tylko o te najbardziej nowoczesne technicznie rozwiązania. Jansa zauważył, że gdyby nie nacisk opinii publicznej na największe kraje UE (przede wszystkim na Francję i Niemcy), to wsparcie dla Ukrainy byłoby znacznie mniejsze. – Europa się zmieniła – podkreślił były szef rządu Słowenii.

Reklama
Reklama

O roli społeczeństwa obywatelskiego mówił też Thomas Tighe z Direct Relief. Jak zauważył, skala kryzysu humanitarnego wywołanego wojną oraz przemieszczeniem się ponad 8 mln ludzi jest znacznie większa niż jakikolwiek kryzys humanitarny od lat. – Na przestrzeni ostatnich lat jest wiele doświadczeń, jeśli chodzi o kryzysy humanitarne i uchodźców, np. z Sudanu czy Erytrei. Ale to, co się wydarzyło w Polsce, było niezwykłe – ocenił Thomas Tighe.

– Bardzo dziękuję Polsce i Polakom za wsparcie dla uchodźców i dla Ukrainy. Przywództwo, które pokazała Polska i Polacy, było niezwykle ważne. Mam na myśli przywództwo osobiste, ludzkie. I co więcej okazało się, że to ludzie – zwykli ludzie – zmobilizowali się szybciej niż instytucje i rządy – zauważył Tighe. Jak podkreślił, warto też pamiętać o tym, że kryzys trwa. I w jego trakcie potrzebne są niekiedy bardzo trudne decyzje.

– Masło lub broń to jedna z kluczowych metafor w czasie takich ogromnych kryzysów. Te kryzysy z perspektywy medycznej i opieki mają jedną wspólną cechę. Nagle bardzo mocno zwiększa się potrzeba opieki i ochrony przy jednoczesnym zmniejszeniu się możliwości zapewnienia jej – zauważył. Jak zaznaczył Tighe, kryzys o takiej skali powoduje „efekt fali" na bardzo różnych płaszczyznach: ekonomicznej, społecznej i innych. – W tym kryzysie widać było też szybką mobilizację prywatnych firm, jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy – zauważył Tighe. W trakcie wydarzenia w Karpaczu organizacje CORE i Direct Relief otrzymały nagrody dla organizacji pozarządowych za pomoc Ukrainie.

Co przyniesie przyszłość? W trakcie debaty padło pytanie o kontekst ekonomiczny konfliktu i wyzwania odbudowy Ukrainy po wojnie. – To zadanie na przyszłość, łatwiejsze niż wygranie samej wojny. A Ukraina musi wojnę wygrać, inaczej nie ma co mówić o odbudowie – zauważył Janez Jansa.

Rozmowa dotyczyła też kierunku, który przyjmie Europa w najbliższych latach – również w kontekście zmian wywołanych wojną. Były premier Słowenii stwierdził, że w najbliższej i przewidywalnej przyszłości nie ma raczej możliwości, by powstała europejska federacja. – Im większy nacisk na jej powstanie, zwłaszcza ze strony Niemiec, tym większe ryzyko, że UE pęknie od środka. Nigdy wśród krajów UE nie będzie konsensusu dotyczącego tego, by powołać federację. Nigdy – uważa Jansa.

Partner relacji: ISW

Ekonomia
Jest zgoda na budowę ekspresówki pod Warszawą. Powstanie 9 km nowej drogi
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ekonomia
Znalazł sposób na wyższy zwrot kaucji. Tak ten mężczyzna zarabia na butelkach
Ekonomia
To ma być powrót do przeszłości. PKP Intercity podało pierwsze trasy
Ekonomia
Wystawne kolacje i lekcja upadku. Nowy biznes Janusza Palikota
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama