Sposób na szarą strefę

Rozmiar luki podatkowej plasuje Polskę wśród tych krajów Unii Europejskiej, które najgorzej radzą sobie z tym zagadnieniem (obok Litwy, Słowacji, Grecji, czy Włoch). Wskazane jest zatem podjęcie zdecydowanych kroków usprawniających zarządzanie wpływami podatkowymi. Remedium może być właśnie system kas fiskalnych online. To: zwiększone przychody podatkowe (głównie w zakresie podatku VAT, ale również CIT i PIT), zasilające skarb państwa; większą transparentność obrotu (i całej gospodarki); szybszy i prostszy dostęp do informacji; możliwość prowadzenia przez administrację podatkową szeroko zakrojonej analityki, w tym analiz porównawczych; większa efektywność działań kontrolnych prowadzonych przez administrację podatkową; bardziej precyzyjne planowanie, a w efekcie łatwiejsze i sprawniejsze zarządzanie systemem podatkowym.

W praktyce scenariuszy rozwiązania tego problemu jest jednak kilka. Przykładem jest rozwiązanie, na jakie postawiła Chorwacja. We wdrożonym w tym kraju systemie rolę kasy fiskalnej przejmuje aplikacja, którą można zainstalować niemal na dowolnym urządzeniu, nie tylko na kasie, ale także na komputerze, tablecie a nawet smartfonie.

Część ekspertów uważa wprowadzenie takiego rozwiązania byłoby na polskim gruncie jednak niezwykle niebezpieczne. Skutkować mogłoby nawet krachem całego systemu fiskalnego, a z pewnością uderzyłoby w producentów kas i w efekcie doprowadziło do utraty tysięcy miejsc pracy.

– A branża fiskalna posiada ogromny potencjał projektowy i produkcyjny oraz 20-letnie kompetencje związane z fiskalizmem, nie tylko w Polsce – przekonują specjaliści na tym rynku.

 

Ewolucja czy rewolucja?

Wprowadzenie fiskalizacji online jest elementem większego programu rządowego, nazywanego „Od Polski papierowej do cyfrowej”. Cel jest słuszny. Rozwiązanie to ma pozwolić bowiem na zwiększenie kontroli państwa nad firmami prowadzącymi sprzedaż produktów i usług, co powinno doprowadzić do zmniejszenia szarej strefy.

Zmiany są nieuniknione. Nowe rozwiązania przygotowują wspólnie resort rozwoju z Ministerstwem Finansów, konsultując propozycje, pozyskując opinie ekspertów i zlecając analizy. Nowy system ma być scentralizowany, szczelny, umożliwiać realizację e-paragonów, poprawić funkcjonalność, przyczynić się do wzrostu obrotu bezgotówkowego i cyfryzacji państwa oraz ukrócić nadużycia w VAT i unikanie płacenia podatków. W krótkim okresie przyniesie wiele pozytywnych zmian strukturalnych, wzrost wpływów liczonych w miliardach złotych.

Autopromocja
BLACK WEEKEND

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Zdaniem Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji oraz rodzimych producentów kas fiskalnych jest tylko jedna droga gwarantująca oczekiwane efekty, a przy tym stabilność systemu i bezpieczeństwo. Chodzi o wspomniane już rozwiązanie oparte o zmodyfikowane kasy fiskalne. Ten tzw. model węgierski polega na tym, że tradycyjne kasy wyposaża się w specjalny moduł służący do komunikacji z centralną bazą danych Ministerstwa Finansów.

Model węgierski to ewolucyjne rozwiązanie. Wdrażają go właśnie Grecy, którzy mają problemy z rejestracją obrotu i podatku VAT w handlu i usługach. Część analityków rekomenduje go również w Polsce. Przeciwni rozwiązaniom rewolucyjnym (model chorwacki) są jednak również urzędnicy i producenci urządzeń. Przygotowany przez KPMG raport „Kasy fiskalne online. Studium przypadku dla Polski” wskazuje właśnie na system węgierski, łączący zalety obecnego systemu offline z systemem online, jako rozwiązanie, które ma szanse zwiększyć dochody podatkowe o prawie 6 mld zł rocznie.

Węgierska droga

Węgrzy przez 10 lat borykali się z brakiem odpowiedniej kontroli nad fiskalizacją obrotu w kraju i znacznym deficytem budżetowym, wynikającym w dużej mierze z pokaźnych rozmiarów luki podatkowej. To zmusiło Budapeszt do poszukiwania nowych rozwiązań. – Decyzja o wdrożeniu systemu kas online, opartego na Centralnym Systemie Fiskalnym (CSF), okazała się słusznym krokiem w kierunku zwiększania transparentności gospodarki oraz wpływów podatkowych – oceniają Mirosław Proppe i Paweł Darski z firmy doradczej KPMG, autorzy raportu.

Wdrożenie zostało zrealizowane niezwykle sprawie – w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia prac nad planowaniem rozwiązania w systemie kas online funkcjonowało już 100 tys. urządzeń podłączonych do centralnego systemu. W efekcie dziś rząd węgierski pochwalić się może znacznymi sukcesami. W 2014 r. wpływy z VAT-u wzrosły o 8 proc., a liczba zarejestrowanych w CSF kas fiskalnych sięgnęła 184 tys. W 2015 roku wpływy z VAT-u urosły o kolejne 7proc. (szacuje się, że kasy online wygenerowały dodatkowe ok. 190 mln euro).

Ale Węgry nie są jedynym przykładem udanego przejścia na wyższy poziom fiskalizacji poprzez wdrożenie kas fiskalnych online. System kas online w Bułgarii otrzymuje około 400 mln paragonów każdego miesiąca (z około 400 tysięcy kas) i, podobnie jak ten węgierski, pozwala na analizy statystyczne i kontrolne z podziałem na branże i terytoria. Skuteczność zastosowanych kroków znalazła potwierdzenie w zwiększonych przychodach budżetu państwa, wynikających ze wzrostu przychodów z VAT.

 

Materiał powstał we współpracy z Elzab S.A.

 

126,5 mln zł – na tyle eksperci szacują koszt wdrożenia systemu kas fiskalnych online w Polsce

6 mld zł – o tyle mogą - dzięki systemowi węgierskiemu - wzrosnąć roczne dochody podatkowe