Firmy inwestujące w odnawialne źródła energii liczyły, że już od tego miesiąca będą mogły składać wnioski o unijne dofinansowanie. Tak się jednak nie stanie. – Przewidywanym terminem rozpoczęcia naboru wniosków jest czwarty kwartał 2008 roku – mówi Magdalena Lidacka z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.
W programie "Infrastruktura i środowisko" na inwestycje w odnawialne źródła energii zarezerwowano 545,5 mln euro. Zgodnie z harmonogramem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego nabór wniosków miał ruszyć w czerwcu, a najpóźniej we wrześniu. Jednak Ministerstwo Gospodarki nie zdążyło z przygotowaniem programów pomocowych. Zdaniem resortu za wszystko odpowiada Komisja Europejska, która bardzo późno opublikowała wytyczne dotyczące zasad przyznawania pomocy – stało się to 1 kwietnia tego roku. Dopiero wtedy możliwe było dostosowanie naszych programów do żądań Komisji.
Jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który odpowiada za notyfikację pomocy publicznej, Polska nie przesłała jeszcze do Brukseli wniosku o akceptację nowych programów pomocowych. – Czekamy na stanowisko Rady Ministrów, by móc przesłać dokumenty do Komisji Europejskiej – wyjaśnia Aneta Styrnik z UOKiK.
Od momentu otrzymania polskiego wniosku Komisja ma dwa miesiące na odpowiedź. Jeśli postawi dodatkowe pytania – procedura potrwa dłużej.
Tymczasem firmy nie mogą się doczekać unijnego dofinansowania. – Jesteśmy zasypywani pytaniami od inwestorów planujących budowę farm wiatrowych. Przewidujemy, że pula ponad pół miliarda euro szybko zostanie wyczerpana – mówi Beata Matecka, prezes firmy doradczej BCG.
Przedsiębiorcy będą mogli dostać do 20 proc. dofinansowania inwestycji, ale tylko gdy jej wartość przekracza 20 mln zł. W przypadku mniejszych projektów firmy powinny ubiegać się o dotacje z regionalnych programów pomocowych, a także o pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tym tygodniu Fundusz podał, że będzie wspierał także małe inwestycje w odnawialne źródła energii. Dotąd było to możliwe tylko dla projektów powyżej 2 mln zł.
Jednocześnie Fundusz przygotowuje dwa nowe programy dofinansowania tej branży. Będą one gotowe jesienią, ale przedsiębiorcy dostaną nowe wsparcie dopiero od przyszłego roku. NFOŚiGW ma do wydania pieniądze z tzw. opłat zastępczych od firm energetycznych, które nie sprzedają wystarczającej ilości zielonej energii. Wpływy z tych opłat tylko w pierwszej połowie tego roku wyniosły 200 mln zł, czyli są niemal czterokrotnie większe niż w całym ubiegłym roku.
– Fundusze te chcemy w dużej mierze przeznaczyć na inwestycje w odnawialne źródła energii – zapewnia Małgorzata Skucha, wiceprezes NFOŚiGW.