Od przyszłego roku na wewnętrznym rynku Rosji zaczną obowiązywać rynkowe ceny na gaz dla odbiorców przemysłowych. Tak zdecydowała rada dyrektorów koncernu, której przewodniczy wicepremier Wiktor Zubkow.
Żeby jednak rewolucja nie była zbyt gwałtowna, ustanowiono tzw. okres przejściowy na lata 2011-2013. W 2014 r rosyjski przemysł zapłaci średnio 158 dol./1000 m[sup]3[/sup].
- Gaz to najtańsze paliwo Rosji i nikt go u nas nie oszczędza. Gazprom od dawna domagał się urynkowienia cen, bo z powodu regulowania ich przez państwo, nie zarabiał na sprzedaży w kraju. A sprzedaje tu ponad połowę rocznej produkcji. Zanim nadszedł kryzys, pełne urynkowienie miało nastąpić w 2011 r. Jednak straty, które w 2009 r poniosły firmy nie sprzyjają natychmiastowej podwyżce. Więc wprowadzono okres przejściowy.
W 2011 r. gaz dla przemysłu podrożeje o co najmniej 15 proc.. Gazprom chce większej podwyżki, więc proponuje zniżki dla wybranych klientów na poziomie 30-40 proc. ceny rynkowej - ocenia dla „Rzeczpospolitej” Witalij Kriukow analityk rynku paliw firmy inwestycyjnej IG Kapitał w Moskwie.
Dziś cena, którą za rosyjski gaz płaci Europa, jest ponad dwa i pół raza wyższa od ceny płaconej przez firmy w Rosji. Rocznie Rosja zużywa ok. 280 mld m3. Najwięcej kupuje branża energetyczna (33 proc.) i reszta przemysłu.